Jacob Grimm and Wilhelm GrimmBraciszek i siostrzyczka

BokRobot reading edition

Books

Free

Braciszek i siostrzyczka

Little Brother and Little Sister

Jacob Grimm and Wilhelm Grimm

Fairy tale · 20 pages
Uruchomiono: 2026-07-22 19:03Page 1 / 19

Braciszek wziął swoją siostrzyczkę za rękę i powiedział: "Odkąd umarła nasza matka, nie mamy żadnego szczęścia; nasza macocha bije nas każdego dnia, a jeśli podejdziemy blisko, kopie nas nogą. Nasze posiłki to twarde skórki chleba, które zostają; a mały piesek pod stołem ma się lepiej, bo ona często rzuca mu smaczny kąsek. Niech Bóg się nad nami zlituje. Gdyby nasza matka tylko wiedziała! Chodź, wyruszymy razem w szeroki świat."

Szli cały dzień przez łąki, pola i kamieniste miejsca; a gdy padało, siostrzyczka mówiła: „Niebo i nasze serca płaczą razem”. Wieczorem przyszli do wielkiego lasu i byli tak wyczerpani smutkiem, głodem i długą wędrówką, że położyli się w wydrążonym drzewie i zasnęli.

Page 2 / 19
Illustration for Strona 2

Następnego dnia, gdy się obudzili, słońce było już wysoko na niebie i świeciło gorąco wprost do drzewa. Wtedy brat powiedział: „Siostro, jestem spragniony; gdybym wiedział o małym strumyku, poszedłbym i napił się; chyba słyszę, jak jeden płynie.”

Brat wstał, wziął siostrę za rękę i wyruszyli, aby znaleźć strumyk.

Ale zła macocha była czarownicą i widziała, jak dzieci odeszły, i podkradła się za nimi potajemnie, jak to czynią czarownice, i zaczarowała wszystkie strumyki w lesie.

Page 3 / 19

Kiedy dotarli do małego strumyka, który wesoło pluskał po kamieniach, brat chciał się napić, ale siostra usłyszała, jak strumyk mówi: "Kto się ze mnie napije, stanie się tygrysem; kto się ze mnie napije, stanie się tygrysem." Wtedy siostra zawołała: "Błagam, drogi bracie, nie pij, bo staniesz się dzikim zwierzęciem i rozerwiesz mnie na strzępy." Brat nie pił, mimo że był bardzo spragniony, ale powiedział: "Poczekam na następne źródło."

Kiedy podeszli do następnego strumienia, siostra znów usłyszała, jak mówi: „Kto się ze mnie napije, stanie się wilkiem; kto się ze mnie napije, stanie się wilkiem”. Wtedy siostra zawołała: „Błagam cię, drogi bracie, nie pij, bo staniesz się wilkiem i pożresz mnie”. Brat nie napił się i powiedział: „Poczekam, aż dojdziemy do następnego źródła, ale wtedy muszę się napić, nie waż się mówić; bo moje pragnienie jest zbyt wielkie”.

Page 4 / 19

A kiedy doszli do trzeciego strumienia, siostra usłyszała, jak mówi, płynąc: „Kto ze mnie pije, stanie się sarną; kto ze mnie pije, stanie się sarną.” Siostra powiedziała: „Och, błagam cię, drogi bracie, nie pij, bo staniesz się sarną i uciekniesz ode mnie.” Ale brat natychmiast uklęknął nad strumieniem, pochylił się i napił się wody, a gdy pierwsze krople dotknęły jego warg, leżał już jako młoda sarna.

A teraz siostra płakała nad swoim biednym zaczarowanym bratem, a małe sarniątko również płakało i siedziało smutno obok niej. Ale w końcu dziewczynka powiedziała: "Bądź cicho, drogie sarniątko, nigdy, przenigdy cię nie opuszczę."

Page 5 / 19

Potem rozwiązała swoją złotą podwiązkę i założyła ją na szyję sarny, a także zerwała sitowie i upletła z niego miękki sznur. Przywiązała nim małe zwierzątko i prowadziła je, a szła coraz głębiej w las.

A kiedy już bardzo długo szli, w końcu dotarli do małego domku, a dziewczynka zajrzała do środka; a ponieważ był pusty, pomyślała: „Możemy tu zostać i mieszkać”. Potem poszukała liści i mchu, żeby zrobić miękkie legowisko dla sarenki; a każdego ranka wychodziła i zbierała dla siebie korzenie, jagody i orzechy, a dla sarenki przynosiła delikatną trawę, która jadła jej z ręki i była zadowolona, i bawiła się wokół niej.

Page 6 / 19

Wieczorem, gdy siostra była zmęczona i odmówiła modlitwę, kładła głowę na grzbiecie sarenki: to była jej poduszka i spała na niej miękko. Gdyby tylko brat miał swoją ludzką postać, byłoby to urocze życie.

Przez jakiś czas byli sami na pustkowiu. Ale zdarzyło się, że król tego kraju urządził wielkie polowanie w lesie.

Wtedy odgłosy rogów, szczekanie psów i wesołe okrzyki myśliwych rozbrzmiewały wśród drzew, a sarenka słyszała to wszystko i bardzo chciała tam być.

Page 7 / 19

"Och", powiedział do siostry, "pozwól mi iść na polowanie, nie mogę już tego znieść"; i tak długo prosił, że w końcu się zgodziła. "Ale", rzekła mu, "wróć do mnie wieczorem; muszę zamknąć drzwi z obawy przed ordynarnymi myśliwymi, więc zapukaj i powiedz: 'Moja siostrzyczko, wpuść mnie!', abym cię poznała; a jeśli tego nie powiesz, nie otworzę drzwi." Wtedy młody jelonek odskoczył; tak był szczęśliwy i wesoły na świeżym powietrzu.

Król i myśliwi zobaczyli to piękne stworzenie i ruszyli za nim, ale nie mogli go złapać, a gdy myśleli, że już go mają, on odskakiwał przez krzaki i nie był widoczny. Gdy się ściemniło, pobiegł do chatki, zapukał i powiedział: "Moja siostrzyczko, wpuść mnie. " Wtedy otworzono mu drzwi, wskoczył do środka i odpoczywał całą noc na swoim miękkim łóżku.

Page 8 / 19

Następnego dnia polowanie rozpoczęło się na nowo, a gdy jelonek znów usłyszał róg myśliwski i okrzyki „ho!

Illustration for Strona 8

ho!” myśliwych, nie mógł wytrzymać, tylko powiedział: „Siostro, wypuść mnie, muszę iść”. Siostra otworzyła mu drzwi i powiedziała: „Ale musisz wrócić wieczorem i podać hasło”.

Gdy król i jego myśliwi znów zobaczyli młodego jelonka ze złotą obrożą, wszyscy go gonili, ale był dla nich zbyt szybki i zwinny. Trwało to przez cały dzień, aż w końcu wieczorem myśliwi otoczyli go, a jeden z nich lekko zranił go w stopę, tak że utykał i biegł powoli.

Page 9 / 19

Wtedy myśliwy podkradł się za nim do chatki i usłyszał, jak mówi: „Moja siostrzyczko, wpuść mnie”, i zobaczył, że drzwi zostały dla niego otwarte, a zaraz potem zamknięte.

Myśliwy wszystko to zauważył, poszedł do króla i opowiedział mu, co widział i słyszał. Wtedy król powiedział: „Jutro znów zapolujemy”.

Siostrzyczka jednak przeraziła się okropnie, gdy zobaczyła, że jej jelonek jest ranny. Obmyła mu krew, położyła zioła na ranę i powiedziała: „Idź do łóżka, kochany jelonku, żebyś mógł wyzdrowieć”. Rana była jednak tak lekka, że jelonek następnego ranka już jej nie czuł.

Page 10 / 19

A kiedy znów usłyszał hałas na zewnątrz, powiedział: „Nie mogę tego znieść, muszę tam być; nie złapią mnie tak łatwo”. Siostra płakała i mówiła: „Tym razem cię zabiją, a ja jestem sama w lesie, opuszczona przez wszystkich.”

„Nie puszczę cię”. „Więc umrę z żalu” – odpowiedział jelonek – „gdy słyszę rogi myśliwskie, czuję, jakbym miał wyskoczyć ze skóry”.

Wtedy siostra nie mogła postąpić inaczej, z ciężkim sercem otworzyła mu drzwi, a jelonek, pełen zdrowia i radości, pomknął do lasu.

Page 11 / 19

Gdy Król go zobaczył, rzekł do swoich myśliwych: „Gońcie go teraz przez cały dzień aż do zmroku, ale uważajcie, żeby nikt mu nie wyrządził krzywdy.”

Gdy tylko słońce zaszło, Król rzekł do myśliwego: „Teraz chodź i pokaż mi chatkę w lesie”; a gdy stanął u drzwi, zapukał i zawołał: „Droga siostrzyczko, wpuść mnie.”

Wtedy drzwi się otworzyły i Król wszedł do środka, a tam stała dziewczyna piękniejsza niż jakakolwiek, którą kiedykolwiek widział.

Page 12 / 19

Dziewczyna przestraszyła się, gdy zobaczyła, że to nie jej mały jelonek, ale mężczyzna wchodzi, który miał na głowie złotą koronę. Król jednak spojrzał na nią łaskawie, wyciągnął rękę i powiedział: „Czy pójdziesz ze mną do mojego pałacu i zostaniesz moją drogą żoną?” „Tak, oczywiście” – odpowiedziała dziewczyna – „ale mały jelonek musi iść ze mną, nie mogę go opuścić”.

Król powiedział: „Zostanie z tobą tak długo, jak będziesz żyć, i niczego mu nie zabraknie”. Właśnie wtedy wbiegł, a siostra znowu przywiązała go sznurem z sitowia, wzięła go w swoją rękę i odeszła z królem z chaty.

Król wziął piękną dziewczynę na swojego konia i zawiózł ją do swojego pałacu, gdzie odbyło się wesele z wielką pompą.

Illustration for Strona 12

Została królową i żyli długo szczęśliwie razem; jelonek był pielęgnowany i rozpieszczany, i biegał po pałacowym ogrodzie.

Page 13 / 19

Ale zła macocha, z powodu której dzieci wyruszyły w świat, cały czas myślała, że siostra została rozszarpana przez dzikie zwierzęta w lesie, a brat zastrzelony jako jelonek przez myśliwych.

Kiedy usłyszała, że są tacy szczęśliwi i tak dobrze im się wiedzie, zawiść i nienawiść wzbudziły się w jej sercu i nie dawały jej spokoju, i myślała tylko o tym, jak mogłaby ich znowu przyprawić o nieszczęście.

Jej własna córka, która była brzydka jak noc i miała tylko jedno oko, gderała na nią i mówiła: „Królowa! To powinno być moim szczęściem”. „Tylko bądź cicho” – odpowiedziała stara kobieta i pocieszała ją, mówiąc: „Gdy przyjdzie czas, będę gotowa”.

Page 14 / 19

W miarę upływu czasu królowa urodziła ładnego chłopczyka, a zdarzyło się, że król polował. Stara wiedźma przybrała postać pokojówki, weszła do pokoju, w którym leżała królowa, i powiedziała do niej: „Chodź, kąpiel jest gotowa; dobrze ci zrobi i doda sił; pospiesz się, zanim wystygnie”.

Córka również była w pobliżu; więc zaniosły osłabioną królową do łazienki i włożyły ją do wanny; następnie zamknęły drzwi i uciekły. Ale w łazience roznieciły ogień tak zabójczego gorąca, że piękna młoda królowa wkrótce się udusiła.

Page 15 / 19

Gdy to już zostało zrobione, stara kobieta wzięła swoją córkę, włożyła jej na głowę czepek i położyła ją do łóżka w miejsce Królowej. Dała jej także kształt i wygląd Królowej, tylko nie mogła zastąpić utraconego oka. Jednak aby Król tego nie zauważył, dziewczyna miała leżeć na boku, po którym nie miała oka.

Wieczorem, gdy wrócił do domu i usłyszał, że ma syna, ucieszył się serdecznie i poszedł do łóżka swojej drogiej żony, aby zobaczyć, jak się czuje. Ale stara kobieta szybko zawołała: „Na życie, zostaw zasłony zamknięte; Królowa nie powinna jeszcze widzieć światła i musi odpocząć”. Król odszedł i nie dowiedział się, że fałszywa królowa leży w łóżku.

Page 16 / 19

Lecz o północy, gdy wszyscy spali, niańka, która siedziała w pokoju dziecinnym przy kołysce i jako jedyna nie spała, ujrzała, jak drzwi się otwierają i wchodzi prawdziwa królowa.

Illustration for Strona 16

Wyjęła dziecko z kołyski, położyła je na ramieniu i nakarmiła je piersią.

Potem przetrzęsła jego poduszkę, złożyła dziecko z powrotem i przykryła je małą kołderką. I nie zapomniała o sarence, ale poszła w kąt, gdzie leżała, i pogłaskała ją po grzbiecie. Potem wyszła całkiem cicho za drzwi.

Page 17 / 19

Następnego ranka niańka zapytała strażników, czy ktoś wszedł do pałacu w nocy, ale ci odpowiedzieli: „Nie, nikogo nie widzieliśmy.”

Przychodziła tak przez wiele nocy i nigdy nie mówiła ani słowa: pielęgniarka zawsze ją widziała, ale nie śmiała nikomu o tym powiedzieć.

Kiedy w ten sposób minęło trochę czasu, Królowa zaczęła mówić w nocy i rzekła:

„Jak się ma moje dziecko, jak się ma mój jelonek?

Przyjdę dwa razy, potem już nigdy więcej.”

Pielęgniarka nie odpowiedziała, ale gdy Królowa odeszła, poszła do Króla i opowiedziała mu wszystko. Król rzekł: „Ach, nieba! Cóż to takiego? Jutrzejszej nocy będę czuwał przy dziecku.” Wieczorem wszedł do pokoju dziecinnego, a o północy Królowa znów się pojawiła i powiedziała:

Page 18 / 19

„Jak się ma moje dziecko, jak się ma mój jelonek?

Przyjdę raz jeszcze, potem już nigdy więcej."

I karmiła dziecko, jak to zwykle robiła, zanim zniknęła. Król nie odważył się do niej przemówić, ale następnej nocy znów czuwał. Wtedy powiedziała—

"Jak się ma moje dziecko, jak się ma moja sarenka?

Tym razem przychodzę, potem już nigdy więcej."

Page 19 / 19

Wtedy król nie mógł się już powstrzymać; skoczył ku niej i rzekł: "Ty możesz być tylko moją drogą żoną." Ona odpowiedziała: "Tak, jestem twoją drogą żoną", i w tej samej chwili odzyskała życie, a z Bożej łaski stała się świeża, rumiana i pełna zdrowia.

Wtedy opowiedziała królowi o złym uczynku, jakiego dopuściły się wobec niej zła wiedźma i jej córka. Król kazał obie postawić przed sędzią, który wydał na nie wyrok. Córkę zabrano do lasu, gdzie została rozszarpana przez dzikie zwierzęta, a wiedźmę wrzucono w ogień i spalono nędznie. A gdy tylko wiedźma spłonęła, sarenka zmieniła postać i odzyskała ludzką formę, więc siostra i brat żyli razem szczęśliwie do końca swoich dni.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like