Jacob Grimm and Wilhelm GrimmCzterej biegli bracia

BokRobot reading edition

Books

Free

Czterej biegli bracia

The Four Skilful Brothers

Jacob Grimm and Wilhelm Grimm

Fairy tale · 14 pages
Uruchomiono: 2026-08-01 17:09Page 1 / 13

Dawno, dawno temu żył sobie biedny człowiek, który miał czterech synów. Gdy dorośli, rzekł do nich: „Moje drogie dzieci, musicie teraz wyruszyć w świat, bo nie mam wam nic do dania. Idźcie, udajcie się daleko, nauczcie się rzemiosła i zobaczcie, jak sobie poradzicie.” Tak więc czterej bracia wzięli swoje laski, pożegnali ojca i razem wyszli przez miejską bramę.

Gdy przebyli kawał drogi, dotarli do rozstaju dróg, gdzie droga rozdzielała się w cztery różne strony. Najstarszy brat rzekł: „Tutaj musimy się rozstać. Ale za cztery lata od tego dnia spotkamy się ponownie w tym miejscu. Tymczasem niech każdy z nas szuka swojego szczęścia.”

Page 2 / 13
Illustration for Strona 2

Potem każdy brat poszedł swoją drogą. Najstarszy spotkał człowieka, który zapytał go, dokąd idzie i co chce robić. „Chcę nauczyć się rzemiosła” – odpowiedział. Człowiek rzekł: „Chodź ze mną i zostań złodziejem.” „Nie” – odpowiedział brat – „to już nie jest uczciwe rzemiosło, a w końcu i tak skończysz wisząc na szubienicy.” „Och” – rzekł człowiek – „nie musisz się bać szubienicy.

Nauczę cię brać rzeczy, których żaden inny człowiek nie potrafi zdobyć, i nikt cię nigdy nie złapie.” Tak więc brat dał się przekonać i dopóki przebywał z tym człowiekiem, stał się mistrzem złodziei, tak sprytnym, że nic nie było przed nim bezpieczne, jeśli tylko tego zapragnął.

Page 3 / 13

Drugi brat spotkał człowieka, który zadał mu to samo pytanie. „Jeszcze nie wiem” – odpowiedział. „To chodź ze mną i zostań astronomem” – rzekł człowiek. „Nie ma nic lepszego, bo nic nie jest przed tobą ukryte.” Bratowi spodobał się ten pomysł i został tak wprawnym astronomem, że gdy już nauczył się wszystkiego i miał wyruszyć w dalszą drogę, jego mistrz podarował mu teleskop i rzekł: „Dzięki niemu możesz zobaczyć wszystko, co dzieje się na ziemi i na niebie, i nic nie może pozostać przed tobą ukryte.”

Trzeci brat poszedł z myśliwym, który nauczył go wszystkiego o łowach tak dobrze, że stał się znakomitym myśliwym. Gdy odchodził, jego mistrz podarował mu strzelbę i rzekł: „Ta nigdy cię nie zawiedzie. W cokolwiek wycelujesz, trafisz.”

Page 4 / 13

Najmłodszy brat również spotkał człowieka, który zapytał, co chce robić. „Czy nie chciałbyś zostać krawcem?” – zapytał człowiek. „Niezbyt” – powiedział młodzieniec. „Siedzenie zgarbionym od rana do nocy i przesuwanie igły tam i z powrotem nie przemawia do mnie.”

„Och, nie wiesz, co mówisz” – odpowiedział człowiek.

„U mnie nauczysz się zupełnie innego krawiectwa, takiego, które jest szanowane i zaszczytne.” Tak więc najmłodszy brat dał się przekonać i poszedł z tym człowiekiem, ucząc się jego sztuki od podstaw.

Page 5 / 13

Gdy się rozstawali, człowiek dał mu igłę i rzekł: „Tą igłą możesz zszyć wszystko, co ci dane, czy to będzie miękkie jak jajko, czy twarde jak stal, a stanie się jedną całością, bez żadnego widocznego szwu.”

Illustration for Strona 5

Gdy minęły cztery lata, czterej bracia przybyli na rozstaje dróg w tym samym czasie, uściskali się i pocałowali, po czym wrócili do domu, do ojca. „A więc” – rzekł, całkiem uradowany – „wiatr przywiał was z powrotem do mnie.” Opowiedzieli mu wszystko, co się wydarzyło, i że każdy nauczył się rzemiosła.

Page 6 / 13

Potem usiedli przed domem pod wielkim drzewem, a ojciec rzekł: „Wystawię was na próbę i zobaczę, co potraficie.” Spojrzał w górę i rzekł do swojego drugiego syna: „Między dwiema gałęziami na szczycie tego drzewa jest gniazdo zięby.

Powiedz mi, ile jest w nim jaj.” Astronom wziął swój teleskop, spojrzał w górę i rzekł: „Jest ich pięć.” Następnie ojciec rzekł do najstarszego: „Przynieś jajka na dół, nie niepokojąc ptaka, który na nich siedzi.” Sprytny złodziej wspiął się na górę i wyjął pięć jaj spod ptaka, tak że ptak niczego nie zauważył.

Page 7 / 13

Ptak siedział cicho, a on przyniósł jajka ojcu. Ojciec wziął je, położył po jednym na każdym rogu stołu, a piąte na środku, i rzekł do myśliwego: „Jednym strzałem masz trafić w środek wszystkich pięciu jaj.” Myśliwy wycelował i strzelił w jajka, we wszystkie pięć, tak jak ojciec sobie życzył, jednym strzałem.

Musiał użyć jakiegoś specjalnego prochu. „Teraz twoja kolej” – rzekł ojciec do czwartego syna. „Masz zszyć jajka z powrotem, wraz z młodymi ptaszkami w środku, i musisz to zrobić tak, aby nie ucierpiały od strzału.” Krawiec wziął swoją igłę i zszył je tak, jak ojciec sobie życzył.

Page 8 / 13

Gdy skończył, złodziej musiał wspiąć się z powrotem na drzewo i włożyć jajka do gniazda pod ptaka, nie zwracając jego uwagi. Ptak wysiadywał jajka przez cały czas, a po kilku dniach młode ptaszki się wykluły.

Miały czerwoną linię wokół szyi w miejscu, gdzie krawiec je zszył.

„No cóż” – rzekł stary człowiek do swoich synów – „myślę, że jesteście warci więcej niż zielona koniczyna. Dobrze wykorzystaliście czas i nauczyliście się czegoś pożytecznego. Nie mogę powiedzieć, który z was zasługuje na największą pochwałę. To się okaże, gdy nadarzy się okazja do wykorzystania waszych talentów.”

Page 9 / 13
Illustration for Strona 9

Niedługo potem w kraju zapanowało wielkie poruszenie. Córka króla została porwana przez smoka. Król był pełen troski dniem i nocą i ogłosił, że kto ją odzyska, ten może ją poślubić.

Czterej bracia powiedzieli sobie: „To doskonała okazja, aby pokazać, co potrafimy!” i postanowili wspólnie wyruszyć, aby uwolnić księżniczkę.

„Już wkrótce będę wiedział, gdzie ona jest” – rzekł astronom. Spojrzał przez teleskop i rzekł: „Widzę ją już.

Page 10 / 13

Jest daleko stąd, na skale na morzu, a smok jest obok niej i jej pilnuje.” Następnie udał się do króla i poprosił o statek dla siebie i swoich braci. Popłynęli przez morze, aż dotarli do skały.

Tam siedziała księżniczka, a smok leżał uśpiony z głową na jej kolanach. Myśliwy rzekł: „Nie ważę się strzelać, bo mógłbym zabić także piękną dziewczynę.” „To ja spróbuję swoich sił” – rzekł złodziej, i podkradł się, i wykradł księżniczkę spod smoka, tak cicho i sprytnie, że potwór niczego nie zauważył, tylko dalej chrapał.

Page 11 / 13

Pełni radości, pospiesznie weszli z nią na statek i wypłynęli na otwarte morze. Ale smok obudził się i, znalazłszy księżniczkę znikniętą, ruszył za nimi, parskając gniewnie w powietrzu. Właśnie gdy krążył nad statkiem i miał się zanurzyć w dół, myśliwy wycelował swoją strzelbę i zastrzelił smoka prosto w serce.

Potwór spadł martwy, ale był tak wielki i ciężki, że jego upadek roztrzaskał cały statek. Na szczęście chwycili się kilku desek i płynęli w szerokim morzu. Byli znowu w wielkim niebezpieczeństwie, ale krawiec, który nie próżnował, wziął swoją cudowną igłę i kilkoma szwami zszył deski razem.

Page 12 / 13

Usiedli na nich i pozbierali wszystkie kawałki rozbitego statku. Następnie krawiec zszył je tak umiejętnie, że w bardzo krótkim czasie statek był jak nowy i mogli bezpiecznie popłynąć do domu.

Illustration for Strona 12

Gdy król ponownie ujrzał swoją córkę, zapanowała wielka radość. Rzekł do czterech braci: „Jeden z was ma ją poślubić, ale musicie sami zdecydować między sobą, kto to będzie.”

Wtedy wybuchła zażarta kłótnia, ponieważ każdy brat rościł sobie prawa do księżniczki.

Page 13 / 13

Astronom rzekł: „Gdybym ja nie zobaczył księżniczki, wszystkie wasze umiejętności byłyby bezużyteczne, więc ona jest moja.” Złodziej rzekł: „Na co by się zdało twoje widzenie, gdybym ja jej nie zabrał smokowi?

Ona jest moja.” Myśliwy rzekł: „Ty, księżniczka i wszyscy zostalibyście rozdarci na strzępy przez smoka, gdyby mój strzał go nie zabił, więc ona jest moja.” Krawiec rzekł: „A gdybym ja nie zszył statku z powrotem moją umiejętnością, wszyscy utonęlibyście marnie, więc ona jest moja.” Wtedy król wydał taki wyrok: „Każdy z was ma równe prawa, a skoro nie możecie wszyscy poślubić dziewczyny, żaden z was jej nie dostanie.

Zamiast tego dam każdemu z was pół królestwa w nagrodę.” Bracia byli zadowoleni z tej decyzji i rzekli: „Tak jest lepiej, niż kłócić się między sobą.” Tak więc każdy z nich otrzymał pół królestwa i żyli z ojcem w wielkiej szczęśliwości, dopóki Bóg pozwolił.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like