BokRobot reading edition
本
FreeBąk i Dudek
The Bittern and the Hoopoe
Jacob Grimm and Wilhelm Grimm
Choose version

Pewien mężczyzna zapytał starego pasterza krów: „Gdzie najchętniej pasiesz swoje krowy?” „Właśnie tutaj, panie, gdzie trawa nie jest ani zbyt bujna, ani zbyt uboga. Inaczej nie ma to sensu.” „Dlaczego nie?” – zapytał mężczyzna. „Czy słyszysz ten smutny krzyk z łąki?” – powiedział pasterz. „To bąk. Kiedyś był pasterzem, podobnie jak dudek. Opowiem ci tę historię.
Bąk pasł swoje krowy na bujnych, zielonych łąkach pełnych kwiatów. Krowy stały się dzikie i trudne do opanowania. Dudek prowadził swoje bydło na wysokie, jałowe wzgórza, gdzie wiatr rozwiewał piasek. Jego krowy stały się chude i słabe.
# book_id: global-age-version-74230a0c95ec48beab729cdcc43a82c2
# book_title: Bąk i Dudek
# chapter_id: 1-strona-1
# chapter_title: Strona 1
# book_page: 1 / 2
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: bokrobot-markdown-v1
# reading_structure: unknown
# render_mode: structured_prose
Pewien mężczyzna zapytał starego pasterza krów: „Gdzie najchętniej pasiesz swoje krowy?” „Właśnie tutaj, panie, gdzie trawa nie jest ani zbyt bujna, ani zbyt uboga. Inaczej nie ma to sensu.” „Dlaczego nie?” – zapytał mężczyzna. „Czy słyszysz ten smutny krzyk z łąki?” – powiedział pasterz. „To bąk. Kiedyś był pasterzem, podobnie jak dudek. Opowiem ci tę historię.
Bąk pasł swoje krowy na bujnych, zielonych łąkach pełnych kwiatów. Krowy stały się dzikie i trudne do opanowania. Dudek prowadził swoje bydło na wysokie, jałowe wzgórza, gdzie wiatr rozwiewał piasek. Jego krowy stały się chude i słabe.Wieczorem, gdy pasterze chcieli zapędzić krowy do domu, bąk nie mógł zebrać swojego stada. Były zbyt żywe i uciekały. Wołał: „Chodźcie, krowy, chodźcie!”, ale one nie słuchały. Dudek nie mógł nawet podnieść swoich krów, były tak słabe i zmęczone. Krzyczał: „W górę, w górę, w górę!”, ale one leżały dalej na piasku.

Tak to bywa, gdy nie ma się umiaru. Nawet dziś, choć już nie pasą stad, bąk woła: „Chodźcie, krowy, chodźcie!”, a dudek woła: „W górę, w górę, w górę!”
# book_id: global-age-version-74230a0c95ec48beab729cdcc43a82c2
# book_title: Bąk i Dudek
# chapter_id: 2-strona-2
# chapter_title: Strona 2
# book_page: 2 / 2
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: bokrobot-markdown-v1
# reading_structure: unknown
# render_mode: structured_prose
Wieczorem, gdy pasterze chcieli zapędzić krowy do domu, bąk nie mógł zebrać swojego stada. Były zbyt żywe i uciekały. Wołał: „Chodźcie, krowy, chodźcie!”, ale one nie słuchały. Dudek nie mógł nawet podnieść swoich krów, były tak słabe i zmęczone. Krzyczał: „W górę, w górę, w górę!”, ale one leżały dalej na piasku.
Tak to bywa, gdy nie ma się umiaru. Nawet dziś, choć już nie pasą stad, bąk woła: „Chodźcie, krowy, chodźcie!”, a dudek woła: „W górę, w górę, w górę!”
BokRobot
BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.