Hans Christian AndersenNowe szaty cesarza

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Nowe szaty cesarza

The Emperor's New Clothes

Hans Christian Andersen

15 sider
Uruchomiono: 2026-08-09 15:44BokRobot · Strona 1 / 14

Wiele lat temu żył cesarz, który tak bardzo lubił nowe ubrania, że wydawał na nie wszystkie swoje pieniądze. Wcale nie dbał o swoich żołnierzy i nigdy nie chodził do teatru ani na polowanie, chyba że po to, aby pochwalić się swoim najnowszym strojem. Miał inny garnitur na każdą godzinę dnia. O innych królach ludzie zwykle mówili: „On zasiada w radzie", ale o nim zawsze mówili: „Cesarz siedzi w swojej szatni".

Życie w wielkim mieście, w którym znajdował się jego pałac, było wesołe. Codziennie przybywali obcy. Pewnego dnia przybyło dwóch oszustów, którzy nazywali siebie tkaczami. Mówili, że potrafią tkać tkaninę o najpiękniejszych kolorach i wzorach. Ale ubrania uszyte z tej tkaniny będą niewidoczne dla każdego, kto jest nieodpowiedni do swojej pracy lub kto jest bardzo głupi.

BokRobot · Strona 2 / 14
Ilustracja do Strona 2

„To muszą być wspaniałe ubrania!" — pomyślał cesarz. „Gdybym miał taki garnitur, mógłbym się dowiedzieć, którzy mężczyźni w moim królestwie są nieodpowiedni do swoich urzędów. Mógłbym odróżnić mądrych od głupich! Muszę natychmiast zamówić tę tkaninę!" Dał więc dwóm tkaczom dużo pieniędzy, aby mogli natychmiast rozpocząć pracę.

Dwaj udawani tkacze ustawili dwa warsztaty i udawali, że pracują bardzo pilnie, choć nie robili nic. Prosili o najcieńszy jedwab i najczystszą złotą nić, wkładali wszystko do swoich worków i pracowali przy pustych warsztatach aż do późnej nocy.

BokRobot · Strona 3 / 14

„Chciałbym wiedzieć, jak tkaczom idzie praca nad moją tkaniną" — powiedział do siebie cesarz po chwili. Ale poczuł się trochę zakłopotany, ponieważ przypomniał sobie, że głupi człowiek lub ktoś nieodpowiedni do swojej pracy nie będzie mógł zobaczyć tkaniny. Myślał, że nie ma się czego obawiać o siebie, ale mimo to postanowił najpierw wysłać kogoś innego, aby sprawdził tkaczy. Całe miasto słyszało o cudownej tkaninie i wszyscy byli ciekawi, jak mądrzy lub głupi są ich sąsiedzi.

„Wyślę mojego wiernego starego ministra do tkaczy" — powiedział cesarz. „On jest najlepszą osobą, aby zobaczyć, jak wygląda tkanina, bo jest rozsądnym człowiekiem i nikt nie jest bardziej odpowiedni do jego urzędu".

BokRobot · Strona 4 / 14
Ilustracja do Strona 4

Tak więc wierny stary minister wszedł do sali, gdzie oszuści ciężko pracowali przy pustych warsztatach. „Co to ma znaczyć?" — pomyślał starzec, szeroko otwierając oczy. „Nie widzę ani jednej nitki na warsztatach!" Ale nie powiedział tego na głos.

Oszuści poprosili go uprzejmie, aby podszedł bliżej, i wskazali na puste ramy. „Czy podoba się panu wzór?" — zapytali. „Czy kolory nie są piękne?" Biedny stary minister patrzył i patrzył, ale nie mógł niczego zobaczyć na warsztatach, ponieważ nic tam nie było. „Co!" — pomyślał znowu. „Czyżbym był głupi? Nigdy tak o sobie nie myślałem. Nikt nie może się teraz dowiedzieć. Czyżbym był nieodpowiedni do swojego urzędu? Nie, tego też nie mogę powiedzieć. Nigdy nie przyznam się, że nie widziałem tkaniny."

BokRobot · Strona 5 / 14

„No, panie ministrze!" — powiedział jeden z oszustów, nadal udając pracę. „Nie powiedział pan, czy podoba się panu tkanina."

„Och, jest doskonała!" — odpowiedział stary minister, patrząc na warsztat przez okulary. „Taki wzór i takie kolory! Powiem cesarzowi natychmiast, jak bardzo mi się podobają."

„Jesteśmy panu bardzo zobowiązani" — powiedzieli oszuści i wymienili różne kolory oraz opisali wzór udawanej tkaniny. Stary minister słuchał uważnie, aby móc wszystko powtórzyć cesarzowi. Potem oszuści poprosili o więcej jedwabiu i złota, mówiąc, że potrzebują go, aby dokończyć pracę. Ale wszystko wkładali do swoich worków i nadal pracowali tak samo pilnie jak wcześniej przy pustych warsztatach.

BokRobot · Strona 6 / 14
Ilustracja do Strona 6

Cesarz wysłał teraz innego oficera, aby zobaczył, jak postępuje praca i czy tkanina będzie wkrótce gotowa. Temu panu przydarzyło się to samo co ministrowi.

Patrzył na warsztaty ze wszystkich stron, ale nie widział niczego prócz pustych ram.

„Czy tkanina nie wygląda dla pana tak pięknie jak dla ministra?" — zapytali oszuści, powtarzając te same gesty i mówiąc o wzorze i kolorach, których nie było.

BokRobot · Strona 7 / 14

„Na pewno nie jestem głupi!" — pomyślał posłaniec. „To musi być tak, że nie nadaję się do mojego dobrego, dochodowego urzędu. To bardzo dziwne, ale nikt się o tym nie dowie." Pochwalił więc tkaninę, której nie widział, i powiedział, że jest zachwycony kolorami i wzorami.

„Doprawdy, Wasza Cesarska Mość" — powiedział do cesarza po powrocie — „tkanina, którą tkają tkacze, jest niezwykle wspaniała."

Całe miasto mówiło o wspaniałej tkaninie, którą zamówił cesarz.

BokRobot · Strona 8 / 14

Teraz sam cesarz chciał zobaczyć kosztowną tkaninę, dopóki była jeszcze na warsztacie. Poszedł z grupą dworskich urzędników, w tym z dwoma uczciwymi ludźmi, którzy już podziwiali tkaninę, do przebiegłych oszustów. Gdy tylko oszuści dowiedzieli się, że cesarz nadchodzi, pracowali jeszcze ciężej, choć nadal nie przewlekali ani jednej nitki przez warsztaty.

„Czy ta praca nie jest absolutnie wspaniała?" — powiedzieli dwaj urzędnicy. „Niech Wasza Królewska Mość raczy spojrzeć! Jaki wspaniały wzór! Jakie wspaniałe kolory!" Wskazali na puste ramy, ponieważ wyobrażali sobie, że wszyscy inni widzą tę wykwintną tkaninę.

BokRobot · Strona 9 / 14
Ilustracja do Strona 9

„Jak to?" — pomyślał cesarz. „Nie widzę nic! To straszne! Czy jestem głupi? Czy nie nadaję się na cesarza? To byłoby najgorsze, co mogłoby się wydarzyć." Ale na głos powiedział: „Och, tkanina jest urocza!

W pełni ją aprobuję." Uśmiechnął się życzliwie i przyjrzał się uważnie pustym warsztatom, ponieważ nigdy nie przyznałby się, że nie widzi tego, co tak chwalili jego dwaj urzędnicy. Wszyscy jego świta wytężała wzrok, mając nadzieję, że zobaczy coś na warsztatach, ale widzieli nie więcej niż inni.

BokRobot · Strona 10 / 14

Mimo to wszyscy wykrzyknęli: „Och, jakie piękne!" i doradzili cesarzowi, aby uszył sobie nowe ubranie z tego wspaniałego materiału na nadchodzącą procesję. „Wspaniałe! Urocze! Doskonałe!" — rozbrzmiewało ze wszystkich stron i wszyscy byli bardzo radośni.

Cesarz podzielał radość i dał oszustom wstęgę orderową do noszenia w dziurkach od guzików oraz tytuł „Panowie Tkacze".

Oszuści nie spali całą noc przed procesją i zapalili szesnaście świec, aby wszyscy mogli zobaczyć, jak ciężko pracują nad ukończeniem nowego stroju cesarza. Udawali, że zwijają tkaninę z warsztatów, cięli powietrze nożycami i szyli igłami bez nici. „Widzicie!" — zawołali w końcu. „Nowe szaty cesarza są gotowe!"

BokRobot · Strona 11 / 14
Ilustracja do Strona 11

Teraz cesarz przybył ze wszystkimi swoimi dworzanami. Oszuści podnieśli ręce, jakby coś trzymali. „Oto spodnie Waszej Królewskiej Mości! Oto szal! Oto płaszcz! Cały strój jest tak lekki jak pajęczyna.

Można by pomyśleć, że nie ma się na sobie nic, gdy się go nosi, ale to jest wielka zaleta tej delikatnej tkaniny."

„Tak, rzeczywiście!" — powiedzieli wszyscy dworzanie, chociaż żaden z nich niczego nie widział.

„Jeśli Wasza Cesarska Mość raczy łaskawie zdjąć ubranie, założymy nowy strój przed lustrem."

BokRobot · Strona 12 / 14

Tak więc cesarz rozebrał się, a oszuści udawali, że ubierają go w nowy strój. Cesarz obracał się na boki przed lustrem.

„Jak wspaniale wygląda Jego Królewska Mość w nowych szatach! Jak dobrze leżą!" — wołali wszyscy. „Jaki wzór! Jakie kolory! To są prawdziwie królewskie szaty!"

„Baldachim na procesję czeka" — oznajmił główny mistrz ceremonii.

„Jestem gotowy" — odpowiedział cesarz. „Czy moje nowe szaty dobrze leżą?" — zapytał, obracając się ponownie przed lustrem, aby udawać, że ogląda swój piękny strój.

BokRobot · Strona 13 / 14

Panowie sypialni, którzy mieli nieść tren cesarza, macali po ziemi, jakby podnosili końce płaszcza, i udawali, że niosą coś. Nigdy nie przyznaliby się, że są głupi lub nieodpowiedni do swoich obowiązków.

Tak więc cesarz szedł pod swoim wysokim baldachimem przez ulice. Wszyscy ludzie stojący w pobliżu i ci w oknach wołali: „Och! Jak piękne są nowe szaty cesarza! Jaki wspaniały tren! Jak wdzięcznie wisi szal! Nikt nie chciał się przyznać, że nie widzi ubrań, ponieważ oznaczałoby to, że jest głupi lub nieodpowiedni. Żaden ze strojów cesarza nigdy nie zrobił takiego wrażenia jak te niewidzialne.

BokRobot · Strona 14 / 14
Ilustracja do Strona 14

„Ale cesarz nie ma na sobie nic!" — powiedziało małe dziecko.

„Posłuchajcie głosu niewinności!" — powiedział ojciec. I to, co powiedziało dziecko, było szeptane z ust do ust.

„Ale on nie ma na sobie nic!" — zawołali w końcu wszyscy ludzie. Cesarz był zmartwiony, ponieważ wiedział, że ludzie mają rację, ale pomyślał, że procesja musi trwać dalej.

Więc trzymał się jeszcze dumniej, a panowie sypialni dokładali jeszcze większych starań niż kiedykolwiek, aby udawać, że niosą tren, którego nie było.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like