Hans Christian AndersenKrzesiwo

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Krzesiwo

The Tinder-Box

Hans Christian Andersen

24 sider
Uruchomiono: 2026-08-09 17:01BokRobot · Strona 1 / 21

Żołnierz maszerował drogą: „Lewa, prawa—lewa, prawa”. Miał plecak na plecach i szablę u boku. Był na wojnie i wracał teraz do domu.

Gdy szedł dalej, spotkał na drodze bardzo przerażającą starą wiedźmę. Jej dolna warga zwisała jej aż na piersi, a ona zatrzymała się i powiedziała: „Dobry wieczór, żołnierzu!

Masz bardzo ładną szablę i duży plecak, i jesteś prawdziwym żołnierzem. Więc dostaniesz tyle pieniędzy, ile tylko zechcesz”.

BokRobot · Strona 2 / 21

„Dziękuję, stara wiedźmo” — powiedział żołnierz.

„Czy widzisz to duże drzewo?” — zapytała wiedźma, wskazując na drzewo obok nich. „Cóż, jest w środku puste. Musisz wspiąć się na szczyt, a zobaczysz dziurę. Możesz się spuścić do drzewa. Przywiążę linę wokół twojego ciała, żebym mogła cię wyciągnąć z powrotem, gdy do mnie zawołasz”.

„Ale co ja mam robić tam na dole?” — zapytał żołnierz.

Ilustracja do Strona 2

„Zdobyć pieniądze” — odpowiedziała. „Kiedy dotrzesz na dół, znajdziesz się w wielkiej sali oświetlonej trzema setkami lamp. Tam są troje drzwi. Klucze są w zamkach. Otwórz pierwsze drzwi.

BokRobot · Strona 3 / 21

Zobaczysz dużą skrzynię, a na niej siedzi pies z oczami wielkości filiżanek do herbaty. Nie bój się. Dam ci mój niebieski fartuch w kratkę. Rozłóż go na podłodze, chwyć psa i połóż go na nim.

Potem otwórz skrzynię i weź tyle miedzianych monet, ile chcesz. Jeśli chcesz srebra, wejdź do drugiego pokoju. Tam siedzi pies z oczami wielkości kół młyńskich.

Połóż go na moim fartuchu i bierz, co chcesz. Jeśli chcesz złota, wejdź do trzeciego pokoju.

BokRobot · Strona 4 / 21

Pies tam jest straszny — jego oczy są wielkości wieży. Ale jeśli położysz go na moim fartuchu, nie może cię skrzywdzić, i możesz wziąć tyle złota, ile tylko zapragniesz”.

„To niezła historia” — powiedział żołnierz. „Ale co mam ci dać, stara wiedźmo? Nie mówisz mi tego chyba za darmo”.

„Nie” — powiedziała wiedźma. „Ale nie proszę o ani grosza. Tylko obiecaj, że przyniesiesz mi stare krzesiwo, które moja babcia zostawiła za sobą ostatnim razem, gdy tam schodziła”.

BokRobot · Strona 5 / 21

„Bardzo dobrze. A teraz przywiąż linę wokół mojego ciała”.

„Oto ona” — odpowiedziała wiedźma — „a oto mój niebieski fartuch w kratkę”.

Gdy tylko lina została przywiązana, żołnierz wspiął się na drzewo i spuścił się przez dziuplę. Znalazł się w wielkiej sali, gdzie paliło się wiele setek lamp. Potem otworzył pierwsze drzwi. Tam siedział pies z oczami wielkości filiżanek do herbaty, wpatrując się w niego.

„Jesteś ładny z ciebie okaz” — powiedział żołnierz, chwytając go i kładąc na fartuchu. Napełnił kieszenie ze skrzyni tyloma miedzianymi monetami, ile tylko mogły pomieścić. Potem zamknął wieko, posadził psa z powrotem na nim i wszedł do następnego pokoju. Tam siedział pies z oczami wielkości kół młyńskich.

BokRobot · Strona 6 / 21

„Lepiej nie patrz tak na mnie” — powiedział żołnierz. „Zamęczysz sobie oczy”. Położył psa na fartuchu i otworzył skrzynię. Gdy zobaczył całe to srebro, wyrzucił miedziaki i napełnił kieszenie i plecak srebrem.

Potem wszedł do trzeciego pokoju. Ten pies był naprawdę szkaradny — jego oczy były wielkości wież i obracały się w kółko jak koła.

„Dzień dobry” — powiedział żołnierz, dotykając czapki. Nigdy w życiu nie widział takiego psa. Ale położył go na fartuchu i otworzył skrzynię. Dobry Boże, co za mnóstwo złota! Wystarczyłoby, żeby kupić wszystkie cukierki na świecie, wszystkich cynowych żołnierzyków i koniki na biegunach, a nawet całe miasto! Wyrzucił całe srebro i napełnił kieszenie, plecak, czapkę i buty złotem. Ledwo mógł chodzić.

BokRobot · Strona 7 / 21
Ilustracja do Strona 7

Był teraz bogaty. Posadził psa z powrotem na skrzyni, zamknął drzwi i zawołał w górę przez drzewo: „Wyciągnij mnie, stara wiedźmo!”

„Czy masz krzesiwo?” — zapytała wiedźma.

„Nie, zapomniałem!” Więc wrócił i przyniósł krzesiwo. Potem wiedźma wyciągnęła go, a on stanął na drodze z kieszeniami, plecakiem, czapką i butami pełnymi złota.

„Co zamierzasz zrobić z tym krzesiwem?” — zapytał żołnierz.

BokRobot · Strona 8 / 21

„To nie twoja sprawa” — odpowiedziała wiedźma. „Masz pieniądze. Daj mi krzesiwo”.

„Jeśli mi nie powiesz, utnę ci głowę” — powiedział żołnierz.

„Nie” — powiedziała wiedźma.

Więc żołnierz uciął jej głowę, a ona leżała na ziemi. Związał wszystkie swoje pieniądze w jej fartuchu, przerzucił przez ramię, włożył krzesiwo do kieszeni i poszedł do najbliższego miasta.

Było to ładne miasto. Zatrzymał się w najlepszej gospodzie i zamówił obiad ze swoich ulubionych potraw, bo był bogaty.

BokRobot · Strona 9 / 21

Służący, który czyścił mu buty, myślał, że są one zbyt liche jak na bogatego pana. Następnego dnia kupił dobre ubranie i porządne buty. Wkrótce wszyscy wiedzieli, że jest zacnym panem. Ludzie odwiedzali go i opowiadali mu o cudach miasta oraz o pięknej córce króla, księżniczce.

„Gdzie mogę ją zobaczyć?” — zapytał żołnierz.

„Wcale jej nie można zobaczyć” — powiedzieli. „Mieszka w wielkim miedzianym zamku otoczonym murami i wieżami. Tylko król może wchodzić i wychodzić, ponieważ przepowiednia mówi, że wyjdzie za mąż za zwykłego żołnierza, a królowi ten pomysł bardzo się nie podoba”.

BokRobot · Strona 10 / 21

„Bardzo chciałbym ją zobaczyć” — pomyślał żołnierz. Ale nie mógł dostać pozwolenia. Spędzał czas przyjemnie — chodził do teatru, przejeżdżał się po królewskim ogrodzie i dawał dużo pieniędzy biednym.

Pamiętał, jak to jest być bez grosza.

Teraz był bogaty, miał ładne ubrania i wielu przyjaciół, którzy mówili, że jest zacnym człowiekiem. Ale jego pieniądze nie trwały wiecznie. Wydał i rozdawał tyle, że wkrótce zostały mu tylko dwa szylingi.

BokRobot · Strona 11 / 21

Musiał wyprowadzić się ze swoich pięknych pokoi i zamieszkać w małej izdebce pod dachem. Sam czyścił sobie buty, a nawet cerował je wielką igłą. Żaden z jego przyjaciół nie przychodził go odwiedzić — za dużo schodów.

Pewnego ciemnego wieczoru nie miał nawet grosza na świecę. Wtedy przypomniał sobie, że w krzesiwie, które przyniósł z drzewa, tkwił kawałek świecy.

Znalazł krzesiwo. Ledwo wykrzesał kilka iskier, gdy drzwi otworzyły się z rozmachem i pies z oczami wielkości filiżanek do herbaty stanął przed nim i zapytał: „Co rozkażesz, panie?”

BokRobot · Strona 12 / 21
Ilustracja do Strona 12

„No, no! To przyjemne krzesiwo, jeśli daje mi wszystko, czego zapragnę!” — powiedział żołnierz. „Przynieś mi trochę pieniędzy” — powiedział do psa.

Pies zniknął w jednej chwili i wrócił, niosąc w pysku duży worek miedzianych monet. Żołnierz szybko odkrył, jak działa krzesiwo. Jeśli uderzył raz, pojawiał się pies z miedzianej skrzyni; jeśli dwa razy — pies ze srebrnej skrzyni; jeśli trzy razy — pies z oczami wielkości wież. Teraz znów miał mnóstwo pieniędzy. Wrócił do swoich pięknych pokoi i nosił swoje ładne ubrania. Jego przyjaciele rozpoznali go natychmiast i znów mu nadskakiwali jak dawniej.

BokRobot · Strona 13 / 21

Po pewnym czasie pomyślał, że to dziwne, iż nikt nie może zobaczyć księżniczki. „Wszyscy mówią, że jest piękna, ale co z tego, skoro siedzi zamknięta w miedzianym zamku? Czy mogę ją zobaczyć? Gdzie jest moje krzesiwo?” Uderzył iskrę i pojawił się pies z oczami wielkości filiżanek do herbaty.

„Jest północ” — powiedział żołnierz — „ale bardzo chciałbym zobaczyć księżniczkę, choćby na chwilę”.

Pies zniknął natychmiast i wkrótce wrócił z księżniczką na grzbiecie. Spała i wyglądała tak ślicznie, że każdy by poznał, iż jest prawdziwą księżniczką. Żołnierz nie mógł się powstrzymać, żeby jej nie pocałować. Potem pies pobiegł z powrotem z księżniczką. Rano, podczas śniadania z królem i królową, opowiedziała im o dziwnym śnie, jaki miała: o psie i żołnierzu, że jechała na grzbiecie psa i została pocałowana przez żołnierza.

BokRobot · Strona 14 / 21

„To bardzo ładna historia” — powiedziała królowa. Więc następnej nocy jedna ze starych dam dworu została wyznaczona, by czuwać przy łóżku księżniczki i sprawdzić, czy to sen, czy coś innego.

Żołnierz pragnął znów zobaczyć księżniczkę, więc wysłał psa, by ją znów przyniósł. Pies pobiegł tak szybko, jak tylko mógł, z księżniczką. Ale stara dama włożyła wodoodporne buty i pobiegła za nim.

BokRobot · Strona 15 / 21

Zobaczyła, że pies zaniósł księżniczkę do dużego domu. Zrobiła duży krzyż na drzwiach kawałkiem kredy, aby zapamiętać to miejsce. Potem poszła do domu spać. Pies wkrótce wrócił z księżniczką.

Ale gdy zobaczył krzyż na drzwiach domu żołnierza, wziął kolejny kawałek kredy i porobił krzyże na wszystkich drzwiach w mieście, tak że dama dworu nie mogła znaleźć właściwych drzwi.

Wczesnym rankiem następnego dnia król i królowa przyszli z damą i wszystkimi oficerami, aby zobaczyć, gdzie była księżniczka.

BokRobot · Strona 16 / 21

„To tutaj” — powiedział król przy pierwszych drzwiach z krzyżem.

„Nie, mój drogi mężu, to muszą być tamte” — powiedziała królowa, wskazując na inne drzwi z krzyżem.

Ilustracja do Strona 16

„A tu jest jeden, a tam jeszcze inny!” — zawołali wszyscy, bo na wszystkich drzwiach były krzyże.

Wiedzieli, że dalsze szukanie jest bezużyteczne. Ale królowa była sprytna. Wzięła swoje duże złote nożyczki, pocięła jedwab na kwadraty i uszyła zgrabną małą torebeczkę. Napełniła torebeczkę mąką gryczaną i przywiązała ją księżniczce do szyi. Potem zrobiła w torebeczce małą dziurkę, aby mąka wysypywała się na ziemię, gdy księżniczka będzie szła.

BokRobot · Strona 17 / 21

Tej nocy pies przyszedł znowu, wziął księżniczkę na grzbiet i pobiegł do żołnierza. Żołnierz kochał ją bardzo i żałował, że nie jest księciem, żeby mógł się z nią ożenić. Pies nie zauważył, że mąka wysypywała się przez całą drogę od zamku do domu żołnierza i aż do okna. Rano król i królowa odkryli, gdzie była ich córka. Żołnierz został aresztowany i wtrącony do więzienia.

Och, jak ciemno i strasznie było w więzieniu! Ludzie mówili mu: „Jutro będziesz powieszony”. To nie były przyjemne wieści. A on zostawił krzesiwo w gospodzie. Rano mógł przez żelazną kratę zobaczyć, jak ludzie śpieszą z miasta, aby zobaczyć jego powieszenie. Słyszał bicie bębnów i widział maszerujących żołnierzy. Wszyscy wybiegli. Chłopiec szewca z fartuchem skórzanym i pantoflami galopował tak szybko, że jeden z jego pantofli zleciał i uderzył w ścianę, przy której siedział żołnierz.

BokRobot · Strona 18 / 21

„Hej, chłopcze szewca! Nie musisz się tak śpieszyć” — zawołał żołnierz. „Nie będzie nic do oglądania, dopóki nie przyjdę. Ale jeśli pobiegniesz do domu, w którym mieszkałem, i przyniesiesz mi moje krzesiwo, dostaniesz cztery szylingi.

Ale musisz biec szybko”.

Chłopcu szewca spodobała się myśl o zarobieniu czterech szylingów, więc pobiegł bardzo szybko, przyniósł krzesiwo i dał je żołnierzowi. A teraz zobaczymy, co się stało.

BokRobot · Strona 19 / 21

Za miastem zbudowano wielką szubienicę. Wokół niej stali żołnierze i tysiące ludzi. Król i królowa siedzieli na wspaniałych tronach naprzeciw sędziów i rady. Żołnierz już stał na drabinie.

Ale gdy mieli założyć mu linę na szyję, powiedział, że biedny przestępca często dostaje ostatnią niewinną prośbę.

Bardzo chciał zapalić fajkę, bo to będzie ostatnia fajka, jaką zapali w życiu. Król nie mógł odmówić.

BokRobot · Strona 20 / 21

Więc żołnierz wziął swoje krzesiwo i uderzył iskrę: raz, dwa, trzy razy.

W jednej chwili stanęły przed nim wszystkie trzy psy — ten z oczami wielkości filiżanek do herbaty, ten z oczami wielkości kół młyńskich i ten z oczami wielkości wież.

Ilustracja do Strona 20

„Pomóżcie mi teraz, żebym nie został powieszony!” — zawołał żołnierz.

Psy rzuciły się na sędziów i całą radę. Chwytały jednego za nogi, drugiego za nos i podrzucały wysoko w powietrze. Oni spadali i rozbijali się na kawałki.

BokRobot · Strona 21 / 21

„Mnie nie wolno tknąć!” — powiedział król. Ale największy pies chwycił jego i królową i rzucił ich za pozostałymi. Wtedy żołnierze i cały lud zlękli się i zawołali: „Dobry żołnierzu, będziesz naszym królem i poślubisz piękną księżniczkę!”

Więc wsadzili żołnierza do królewskiej karety. Trzy psy biegły z przodu i wołały: „Hura!” Chłopcy gwizdali na palcach, a żołnierze prezentowali broń. Księżniczka wyszła z miedzianego zamku i została królową, co sprawiło jej wielką radość. Weselne uroczystości trwały cały tydzień, a psy siedziały przy stole i wytrzeszczały wszystkie swoje oczy.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like