BokRobot reading edition
圖書
FreeDzielenie radości i smutku
Sharing Joy and Sorrow
Jacob Grimm and Wilhelm Grimm
Choose version
Dawno, dawno temu żył sobie krawiec, który zawsze szukał zwady. Jego żona była dobra, pracowita i miła, ale nigdy nie mogła mu dogodzić. Nieważne, co zrobiła, on nigdy nie był zadowolony. Gderał i łajał, bił ją i tłukł.

Kiedy wreszcie władze się o tym dowiedziały, kazały go aresztować i wtrącić do więzienia, żeby dać mu nauczkę. Trzymano go przez jakiś czas o chlebie i wodzie, a potem wypuszczono. Musiał jednak obiecać, że już nigdy nie będzie bił żony, i że będzie z nią żył w pokoju, dzieląc radość i smutek, jak przystało małżonkom.
# book_id: global-age-version-b994e20dea4b4bb6a8557238c98be20c
# book_title: Dzielenie radości i smutku
# chapter_id: 1-strona-1
# chapter_title: Strona 1
# book_page: 1 / 3
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Dawno, dawno temu żył sobie krawiec, który zawsze szukał zwady. Jego żona była dobra, pracowita i miła, ale nigdy nie mogła mu dogodzić. Nieważne, co zrobiła, on nigdy nie był zadowolony. Gderał i łajał, bił ją i tłukł.
Kiedy wreszcie władze się o tym dowiedziały, kazały go aresztować i wtrącić do więzienia, żeby dać mu nauczkę. Trzymano go przez jakiś czas o chlebie i wodzie, a potem wypuszczono. Musiał jednak obiecać, że już nigdy nie będzie bił żony, i że będzie z nią żył w pokoju, dzieląc radość i smutek, jak przystało małżonkom.Przez jakiś czas wszystko szło dobrze. Ale wkrótce krawiec wrócił do starych nawyków. Znów stał się zrzędliwy i kłótliwy. Ponieważ nie odważył się jej bić, chwytał ją za włosy i wyrywał je. Żona uciekała od niego na podwórze. Gonił ją z miarą i nożycami, rzucając w nią nimi i czymkolwiek innym, co wpadło mu w ręce. Kiedy trafił, śmiał się. Kiedy chybił, krzyczał i przeklinał.
Trwało to tak długo, aż sąsiedzi przyszli żonie z pomocą. Krawiec ponownie stanął przed sędziami, a oni przypomnieli mu o jego obietnicy.
# book_id: global-age-version-b994e20dea4b4bb6a8557238c98be20c
# book_title: Dzielenie radości i smutku
# chapter_id: 2-strona-2
# chapter_title: Strona 2
# book_page: 2 / 3
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
Przez jakiś czas wszystko szło dobrze. Ale wkrótce krawiec wrócił do starych nawyków. Znów stał się zrzędliwy i kłótliwy. Ponieważ nie odważył się jej bić, chwytał ją za włosy i wyrywał je. Żona uciekała od niego na podwórze. Gonił ją z miarą i nożycami, rzucając w nią nimi i czymkolwiek innym, co wpadło mu w ręce. Kiedy trafił, śmiał się. Kiedy chybił, krzyczał i przeklinał.
Trwało to tak długo, aż sąsiedzi przyszli żonie z pomocą. Krawiec ponownie stanął przed sędziami, a oni przypomnieli mu o jego obietnicy."Drodzy panowie", powiedział krawiec, "dotrzymałem słowa. Nie biłem jej. Dzieliłem z nią radość i smutek."
"Jak to możliwe?" zapytał sędzia. "Ona wnosi tak ciężkie skargi przeciwko tobie."
"Nie pobiłem jej. Ale ponieważ wyglądała tak dziwnie, chciałem przeczesać jej włosy ręką. Uciekła ode mnie i zostawiła mnie złośliwie. Pobiegłem za nią, a żeby przywrócić ją do obowiązku, rzucałem w nią wszystkim, co wpadło mi w rękę, jako ostrzeżenie w dobrej wierze. Dzieliłem z nią także radość i smutek. Za każdym razem, gdy ją uderzyłem, ja byłem pełen radości, a ona smutku. Gdy nie trafiłem, ona była radosna, a ja smutny."

Sędziowie nie byli zadowoleni z tej odpowiedzi. Wymierzyli mu karę, na którą zasłużył.
# book_id: global-age-version-b994e20dea4b4bb6a8557238c98be20c
# book_title: Dzielenie radości i smutku
# chapter_id: 3-strona-3
# chapter_title: Strona 3
# book_page: 3 / 3
# chapter_page: 1
# language: pl
# content_format: markdown
# reading_structure: unknown
# render_mode: prose
"Drodzy panowie", powiedział krawiec, "dotrzymałem słowa. Nie biłem jej. Dzieliłem z nią radość i smutek."
"Jak to możliwe?" zapytał sędzia. "Ona wnosi tak ciężkie skargi przeciwko tobie."
"Nie pobiłem jej. Ale ponieważ wyglądała tak dziwnie, chciałem przeczesać jej włosy ręką. Uciekła ode mnie i zostawiła mnie złośliwie. Pobiegłem za nią, a żeby przywrócić ją do obowiązku, rzucałem w nią wszystkim, co wpadło mi w rękę, jako ostrzeżenie w dobrej wierze. Dzieliłem z nią także radość i smutek. Za każdym razem, gdy ją uderzyłem, ja byłem pełen radości, a ona smutku. Gdy nie trafiłem, ona była radosna, a ja smutny."
Sędziowie nie byli zadowoleni z tej odpowiedzi. Wymierzyli mu karę, na którą zasłużył.
BokRobot
BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.