Andrew LangKsiążę Drogi

BokRobot reading edition

Books

Free

Książę Drogi

Prince Darling

Andrew Lang

Categories:Andrew Lang
Fairy tale · 39 pages
Uruchomiono: 2026-07-22 19:45Page 1 / 39
Illustration for Strona 1

Dawno, dawno temu żył sobie król, który był tak sprawiedliwy i dobry, że ludzie nazywali go „dobrym królem”. Pewnego dnia, gdy polował w lesie, mały biały królik, ścigany przez jego psy, wskoczył mu w ramiona, szukając schronienia. Król pogłaskał go delikatnie i powiedział: „Cóż, króliczku, skoro przyszedłeś do mnie po ochronę, dopilnuję, by nikt cię nie skrzywdził.” I zabrał go do zamku, umieścił w ładnym małym domku i dał mu wiele smakołyków do jedzenia.

Tej nocy, gdy był sam w swoim pokoju, nagle pojawiła się przed nim piękna dama. Jej długa suknia była biała jak śnieg, a na głowie miała koronę z białych róż.

Page 2 / 39

Dobry król był bardzo zaskoczony, widząc ją, wiedział bowiem, że drzwi są szczelnie zamknięte, i nie mógł pojąć, jak weszła. Ona jednak powiedziała do niego: „Jestem wróżka Prawda.

Szedłem przez las, gdy polowałeś, i chciałem się przekonać, czy naprawdę jesteś dobry, jak wszyscy mówili.

Dlatego przybrałem postać małego królika i przyszedłem do twoich ramion, szukając schronienia, wiem bowiem, że ci, którzy są miłosierni dla zwierząt, będą jeszcze łagodniejsi dla swoich bliźnich.

Page 3 / 39

Gdybyś odmówił mi pomocy, byłbym pewien, że jesteś zły. Dziękuję ci za dobroć, którą mi okazałeś, i uczyniła ona mnie twoim przyjacielem na zawsze.

Wystarczy, że poprosisz mnie o coś, czego pragniesz, a obiecuję, że ci to dam. »

„Pani – powiedział dobry król – skoro jesteś wróżką, na pewno znasz wszystkie moje życzenia. Mam tylko jednego syna, którego bardzo kocham i dlatego nazywa się Książę Drogi. Jeśli rzeczywiście jesteś tak dobra, że chcesz mi wyświadczyć przysługę, proszę cię, abyś została jego przyjaciółką.”

Page 4 / 39

„Chętnie – odpowiedziała wróżka. – Mogę uczynić twojego syna najpiękniejszym księciem na świecie, albo najbogatszym, albo najpotężniejszym. Wybierz, czego dla niego pragniesz.”

„Nie proszę o żadną z tych rzeczy dla mojego syna” – odpowiedział dobry król. „Ale jeśli uczynisz go najlepszym z książąt, będę ci dozgonnie wdzięczny. Na co mu się zda być bogatym, pięknym czy posiadać wszystkie królestwa świata, jeśli jest zły?

Dobrze wiesz, że i tak byłby nieszczęśliwy. Tylko dobry człowiek może być naprawdę zadowolony.”

Page 5 / 39

«Masz całkowitą rację» – odpowiedziała wróżka. «Ale nie jest w mojej mocy uczynić Księcia Kochanka dobrym człowiekiem, jeśli mi nie pomoże. On sam musi bardzo się starać, aby stać się dobrym. Mogę tylko obiecać, że udzielę mu dobrych rad, będę go ganić za błędy i karać, jeśli nie zechce się poprawić i ukarać samego siebie.»

Dobry król był bardzo zadowolony z tej obietnicy i wkrótce potem zmarł.

Książę Kochanek był bardzo smutny, ponieważ kochał swojego ojca całym sercem i chętnie oddałby wszystkie swoje królestwa oraz wszystkie skarby złota i srebra, gdyby mogły zatrzymać przy nim dobrego króla.

Page 6 / 39

Dwa dni później, gdy książę już się położył, wróżka nagle pojawiła się przed nim i powiedziała: „Obiecałam twojemu ojcu, że będę twoją przyjaciółką, i aby dotrzymać słowa, przyszłam dać ci prezent.” Jednocześnie włożyła mu na palec mały złoty pierścionek.

„Dbaj o ten pierścionek”, powiedziała. „Jest cenniejszy niż diamenty. Za każdym razem, gdy popełnisz zły uczynek, ukłuję twój palec. Lecz jeśli mimo ukłucia będziesz kontynuował swoją złą drogę, stracisz moją przyjaźń, a stanę się twoim wrogiem.”

Po tych słowach wróżka zniknęła, pozostawiając księcia Kroćka bardzo zdumionego.

Page 7 / 39

Przez jakiś czas zachowywał się tak dobrze, że pierścień nigdy go nie ukłuł, co bardzo go cieszyło, więc poddani nazwali go „Księciem Kochanym Szczęśliwym”.

Pewnego dnia wyruszył na polowanie, ale nie zdobył żadnej zdobyczy, co wprawiło go w bardzo zły humor. Wydawało mu się, że podczas jazdy pierścień naciska na palec, ale ponieważ nie ukłuł, nie zwrócił na to uwagi.

Kiedy wrócił do domu i wszedł do swojego pokoju, mały piesek Bibi wybiegł mu na spotkanie i skakał wokół niego z radości. „Precz!” – powiedział książę dość szorstko. „Nie chcę cię, przeszkadzasz.” Biedny mały piesek, który w ogóle tego nie rozumiał, pociągnął go za kurtkę, żeby chociaż na nią spojrzał, a to tak rozgniewało Księcia Kochanka, że kopnął ją dość mocno.

Page 8 / 39

Natychmiast pierścień ukłuł go ostro, jakby był igłą. Był bardzo zdziwiony i usiadł w kącie pokoju, wstydząc się.

„Wróżka sobie ze mnie żartuje” – pomyślał. „Z pewnością nie zrobiłem nic wielkiego złego, kopiąc dokuczliwe zwierzę! Jaki pożytek z tego, że jestem władcą wielkiego królestwa, skoro nie wolno mi nawet uderzyć własnego psa?”

„Nie żartuję sobie z ciebie” – powiedział głos, który odpowiedział na myśli księcia Czarującego. „Popełniłeś trzy błędy. Po pierwsze, byłeś w złym humorze, ponieważ nie dostałeś tego, czego chciałeś, i myślałeś, że wszyscy ludzie i zwierzęta zostali stworzeni tylko po to, by służyć twojej przyjemności.

Page 9 / 39

Po drugie, naprawdę się rozzłościłeś, co jest bardzo niegrzeczne. A po trzecie, byłeś okrutny wobec biednego małego zwierzątka, które w ogóle nie zasługiwało na takie traktowanie. Wiem, że jesteś o wiele większy od małego psa, ale gdyby słuszne i dozwolone było, aby duzi ludzie maltretowali wszystkich, którzy są poniżej nich, mógłbym w tej chwili uderzyć cię lub zabić, ponieważ wróżka jest większa od człowieka.

Zaletą posiadania wielkiego imperium nie jest możliwość czynienia zła, które się chce, ale czynienie całego dobra, jakie się może. »

Page 10 / 39

Książę zobaczył, jaki był zły, i obiecał spróbować poprawić się w przyszłości, ale nie dotrzymał słowa. Faktem było, że wychowywała go głupia niania, która rozpieszczała go, gdy był mały.

Illustration for Strona 10

Jeśli czegoś chciał, wystarczyło, że płakał, marudził i tupał nogami, a ona dawała mu wszystko, o co poprosił, co uczyniło go upartym. Co więcej, od rana do wieczora mówiła mu, że pewnego dnia zostanie królem, a królowie są bardzo szczęśliwi, ponieważ wszyscy muszą ich słuchać i szanować, i nikt nie może im przeszkodzić w robieniu dokładnie tego, na co mają ochotę.

Page 11 / 39

Kiedy książę dorósł na tyle, by rozumieć, szybko nauczył się, że nie ma nic gorszego niż bycie dumnym, upartym i zarozumiałym, i naprawdę próbował wyleczyć się z tych wad, ale wtedy wszystkie wady stały się nawykami, a złego nawyku bardzo trudno się pozbyć. Nie żeby był z natury zły; naprawdę martwił się, gdy był niegrzeczny i mówił: „Jestem bardzo nieszczęśliwy, że każdego dnia muszę walczyć z gniewem i dumą. Gdyby ukarano mnie za nie, gdy byłem mały, nie byłyby teraz tak uciążliwe dla mnie.”

Jego pierścień kłuł go bardzo często. Czasem natychmiast przerywał to, co robił, ale innym razem nie zwracał na to uwagi. Co dziwne, za mały błąd dostawał tylko małe ukłucie, ale gdy był naprawdę niegrzeczny, palec krwawił.

Page 12 / 39

W końcu znudziło go ciągłe upominanie. Chciał robić, co mu się podoba, więc wyrzucił pierścień, myśląc, że jest najszczęśliwszym człowiekiem, który pozbył się tych irytujących ukłuć.

Oddał się wszelkim głupotom, jakie przychodziły mu do głowy, aż stał się zupełnie zły i nikt nie mógł go już lubić.

Pewnego dnia, gdy książę przechadzał się wokół, zobaczył młodą dziewczynę tak piękną, że od razu postanowił się z nią ożenić. Miała na imię Celia i była równie dobra, co piękna.

Page 13 / 39

Książę Przemiły myślał, że Celia będzie zachwycona, jeśli zaproponuje, że uczyni ją wielką królową, ale ona powiedziała odważnie: „Najjaśniejszy Panie, jestem tylko pasterką i biedną dziewczyną, a mimo to nie wyjdę za ciebie za mąż.”

„Nie podobam ci się?” – zapytał książę, który bardzo się rozgniewał na tę odpowiedź.

„Nie, mój książę”, odpowiedziała Celia. „Nie mogę powstrzymać się od myślenia, że jesteś bardzo przystojny. Ale na co mi bogactwa, wszystkie te wspaniałe suknie i stroje, które byś mi dał, skoro złe uczynki, które musiałabym widzieć każdego dnia, sprawiłyby, że nienawidziłabym cię i gardziła tobą?”

Page 14 / 39

Książę bardzo się rozgniewał na te słowa i rozkazał swoim oficerom pojmać Celię i zaprowadzić ją do zamku. Przez cały dzień dręczyło go wspomnienie tego, co mu powiedziała, ale ponieważ ją kochał, nie mógł się zdecydować, by pozwolić ją ukarać.

Jednym z ulubieńców księcia był jego przybrany brat, któremu całkowicie ufał, ale nie był on dobrym człowiekiem. Udzielał ksiciu Królewiczowi bardzo złych rad i zachęcał go do kontynuowania złych nawyków. Kiedy zobaczył księcia tak przygnębionego, zapytał, co jest nie tak. Gdy książę wyjaśnił, że nie znosi złej opinii Celii o nim i że postanowił stać się lepszym człowiekiem, aby ją zadowolić, ten zły doradca powiedział mu:

Page 15 / 39
Illustration for Strona 15

– Jesteś bardzo miły, że troszczysz się o tę małą dziewczynkę. Gdybym był na twoim miejscu, szybko bym ją zmusił do posłuszeństwa. Pamiętaj, że jesteś królem, i żenujące byłoby patrzeć, jak starasz się przypodobać pasterce, która powinna być aż nazbyt szczęśliwa, będąc jedną z twoich niewolnic.

Wsadź ją do więzienia i dawaj jej tylko chleb i wodę przez jakiś czas. Jeśli nadal będzie mówić, że nie chce wyjść za ciebie, każ jej ściąć głowę, aby inne nauczyły się, że masz być słuchany.

Page 16 / 39

„Jeśli nie potrafisz sprawić, by taka dziewczyna robiła, co chcesz, twoi poddani szybko zapomną, że są na tym świecie tylko dla naszej przyjemności.”

„Ale”, rzekł Książę Kochany, „czy nie byłoby grzechem stracić niewinną dziewczynę? Celia nie zrobiła nic, co zasługiwałoby na karę.”

„Jeśli ludzie nie chcą robić tego, co mówisz, powinni za to cierpieć”, odpowiedział przybrany brat. „Ale nawet jeśli byłoby to niesprawiedliwe, lepiej, żeby poddani oskarżali cię o to, niż żeby odkryli, że mogą cię obrażać i przeciwstawiać się tak często, jak zechcą.”

Page 17 / 39

W ten sposób ujawnił słabą stronę charakteru swojego brata. Strach księcia przed utratą choćby odrobiny władzy sprawił, że porzucił swój pierwotny pomysł, by starać się być dobrym, i zamiast tego postanowił spróbować zastraszyć pasterkę, by zgodziła się go poślubić.

Przybrany brat, który chciał, aby książę trzymał się swojej decyzji, zaprosił trzech młodych dworzan, tak samo złych jak on sam, na posiłek z księciem. Namówili go, aby wypił dużo wina i ciągle podsycali jego gniew wobec Celii, mówiąc mu, że wyśmiewała jego miłość. W końcu, w pełni wściekłości, pognał jej szukać i oświadczył, że jeśli nadal będzie odmawiać poślubienia go, następnego dnia zostanie sprzedana jako niewolnica.

Page 18 / 39

Lecz kiedy dotarł do pokoju, w którym Celia została zamknięta, bardzo się zdziwił, że jej tam nie ma, choć cały czas miał klucz w swojej kieszeni.

Jego gniew był straszny i poprzysiągł zemstę na tym, kto pomógł jej uciec.

Jego źli przyjaciele, usłyszawszy to, postanowili skierować jego gniew przeciwko staremu szlachcicowi, który był kiedyś jego nauczycielem i wciąż odważał się mówić księciu o jego błędach, ponieważ kochał go jak własnego syna.

Page 19 / 39

Najpierw książę Czarujący dziękował mu, ale z czasem stał się niecierpliwy i uwierzył, że tylko chęć krytykowania sprawia, iż stary nauczyciel gani go, gdy wszyscy inni chwalą i schlebiają mu.

Rozkazał mu więc wycofać się z dworu, choć od czasu do czasu wciąż mówił o nim jako o wartościowym człowieku, którego szanował, mimo że już go nie kochał.

Niegodni przyjaciele obawiali się, że pewnego dnia może postanowić wezwać z powrotem swojego starego nauczyciela, więc uznali, że mają teraz dobrą okazję, by doprowadzić do jego wiecznego wygnania.

Page 20 / 39

Zameldowali księciu, że Suliman – bo tak nazywał się nauczyciel – chwalił się, że pomógł Celii uciec, i przekupili trzech mężczyzn, aby powiedzieli, że sam Suliman im o tym opowiedział. Książę, w wielkiej wściekłości, wysłał swojego przybranego brata z licznymi żołnierzami, aby przyprowadzili nauczyciela przed niego, w kajdanach jak przestępcę. Po wydaniu tego rozkazu wszedł do swojego pokoju, ale ledwie wszedł, rozległ się grzmot, który wstrząsnął ziemią, i wróżka Prawda nagle pojawiła się przed nim.

Illustration for Strona 20

– Obiecałam twojemu ojcu – powiedziała surowo – że udzielę ci dobrych rad i ukarzę cię, jeśli odmówisz ich posłuszeństwa. Wzgardziłeś moimi radami i kroczyłeś własną złą drogą, aż stałeś się tylko zewnętrznie człowiekiem; naprawdę jesteś potworem – postrachem dla wszystkich, którzy cię znają.

Page 21 / 39

Nadszedł czas, abym spełniła swoją obietnicę i rozpoczęła twoją karę. Skazuję cię na upodobnienie się do zwierząt, których ścieżkami podążałeś. Uczyniłeś się podobnym do lwa przez swój gniew i do wilka przez swoją chciwość.

Jak wąż, niewdzięcznie odwróciłeś się od tego, który był dla ciebie drugim ojcem; twoja bezczelność uczyniła cię podobnym do wołu. Dlatego w swojej nowej postaci otrzymasz wygląd wszystkich tych zwierząt.

Wróżka ledwie skończyła mówić, gdy Książę Drogi z przerażeniem zobaczył, że jej słowa się spełniają. Miał głowę lwa, rogi wołu, nogi wilka i ciało węża. W tej samej chwili znalazł się w wielkim lesie, obok czystego jeziora, w którym wyraźnie mógł zobaczyć okropną istotę, którą się stał, a głos powiedział mu:

Page 22 / 39

«Przyjrzyj się uważnie stanowi, w jaki wpędziła cię twoja niegodziwość; uwierz mi, twoja dusza jest tysiąc razy bardziej ohydna niż twoje ciało.»

Książę Drogi rozpoznał głos wróżki Prawdy i odwrócił się wściekły, aby ją złapać i pożreć, jeśli zdoła, ale nikogo nie ujrzał, a ten sam głos mówił dalej:

„Śmieję się z twojej bezsilności i twego gniewu, i zamierzam ukarać twoją pychę, pozwalając ci wpaść w ręce twoich własnych poddanych.”

Page 23 / 39

Książę zaczął myśleć, że najlepsze, co może zrobić, to oddalić się jak najdalej od jeziora, wtedy przynajmniej nie będzie stale przypominany o swojej okropnej brzydocie. Pobiegł więc w kierunku lasu, ale zanim zdążył przebiec kilka metrów, wpadł do głębokiego dołu wykopanego do łapania niedźwiedzi. Myśliwi, którzy ukrywali się na drzewie, zeskoczyli, skuli go kilkoma łańcuchami i poprowadzili do stolicy jego własnego królestwa.

W drodze, zamiast zdać sobie sprawę, że to jego własne błędy sprowadziły na niego tę karę, oskarżał wróżkę o bycie przyczyną wszystkich jego nieszczęść i wściekle gryzł i szarpał swoje łańcuchy.

Page 24 / 39

Gdy zbliżali się do miasta, zobaczył, że odbywają się wielkie uroczystości, a gdy myśliwi zapytali, co się stało, dowiedzieli się, że książę, którego jedyną przyjemnością było dręczenie swojego ludu, został znaleziony martwy w swoim pokoju, zabity przez grzmot (bo tak sądzono, że zginął).

Czterech jego dworzan, którzy zachęcali go do złych uczynków, próbowało przejąć królestwo i podzielić je między siebie, ale lud, wiedząc, że to ich złe rady tak zmieniły księcia, ściął im głowy i ofiarował koronę Sulimanowi, którego książę trzymał w więzieniu.

Page 25 / 39

Ten szlachetny pan właśnie został koronowany, a wyzwolenie królestwa było powodem do świętowania. „Bo” – mówili – „jest dobrym i sprawiedliwym człowiekiem, a my znów zaznamy pokoju i dobrobytu.”

Książę Drogi ryknął z gniewu, słysząc to, ale jeszcze gorzej było, gdy dotarł na wielki plac przed swoim własnym zamkiem.

Zobaczył Sulimana siedzącego na wspaniałym tronie, a wszyscy ludzie tłoczyli się wokół niego, życząc mu długiego życia, aby mógł naprawić całe zło, które wyrządził jego poprzednik.

Page 26 / 39
Illustration for Strona 26

Wkrótce Suliman dał znak ręką, aby ludzie umilkli, i rzekł: «Przyjąłem koronę, którą mi ofiarowaliście, ale tylko po to, by ją przechować dla Księcia Czarującego, który nie umarł, jak sądzicie.

Wróżka zapewniła mnie, że wciąż jest nadzieja, iż pewnego dnia ujrzycie go znowu, dobrego i cnotliwego, jakim był, gdy po raz pierwszy wstąpił na tron. Ach!» – ciągnął – «został sprowadzony na manowce przez pochlebców.

Znałem jego serce i jestem pewien, że gdyby nie zły wpływ tych, którzy go otaczali, byłby dobrym królem i ojcem dla swego ludu.

Page 27 / 39

Możemy nienawidzić jego błędów, ale zlitujmy się nad nim i miejmy nadzieję na jego powrót do zdrowia. Jeśli chodzi o mnie, chętnie bym umarł, gdyby to mogło przywrócić naszego księcia, by znów rządził sprawiedliwie i godnie.”

Te słowa trafiły do serca księcia Czarującego. Uświadomił sobie prawdziwą miłość i wierność swojego starego nauczyciela i po raz pierwszy zaczął wyrzucać sobie wszystkie swoje złe uczynki. W tej samej chwili poczuł, że cały gniew topnieje, i szybko zaczął rozmyślać o swoim dotychczasowym życiu, przyznając, że kara nie była większa, niż na nią zasłużył. Przestał szarpać żelazną kratę klatki, w której był zamknięty, i stał się łagodny jak baranek.

Page 28 / 39

Myśliwi, którzy go schwytali, zabrali go do wielkiego zwierzyńca, gdzie został przykuty łańcuchem wraz ze wszystkimi innymi dzikimi zwierzętami, i postanowił okazać żal z powodu swojego dawnego złego zachowania, będąc łagodnym i posłusznym wobec człowieka, który miał się nim opiekować.

Niestety, człowiek ten był bardzo ordynarny i nieprzyjazny, i chociaż biedny potwór zachowywał się dość spokojnie, często bił go bez powodu, gdy był w złym humorze. Pewnego dnia, gdy ten strażnik spał, tygrys zerwał swój łańcuch i rzucił się na niego, aby go pożreć.

Page 29 / 39

Książę Drogi, który widział, co się dzieje, początkowo był całkiem zadowolony na myśl, że pozbędzie się swojego dręczyciela, ale wkrótce zmienił zdanie i zapragnął być wolny.

„Odpłacę dobrem za zło” – powiedział do siebie – „i uratuję życie nieszczęśnikowi.” Ledwie tego zapragnął, gdy jego żelazna klatka otworzyła się, a on pobiegł do strażnika, który był obudzony i bronił się przed tygrysem. Gdy potwór zobaczył, że wyszedł, poddał się, ale strach szybko zamienił się w radość, bo dobry potwór rzucił się na tygrysa i wkrótce go zabił, a potem przyszedł i skulił się u stóp człowieka, którego ocalił.

Page 30 / 39

Przytłoczony wdzięcznością strażnik pochylił się, by pogłaskać dziwne stworzenie, które wyświadczyło mu tak wielką przysługę, ale nagle usłyszał w uchu głos:

«Dobry uczynek nigdy nie pozostanie bez nagrody.» I w tej samej chwili potwór zniknął, a on ujrzał u swoich stóp tylko małego, słodkiego psa!

Książę Kochany, zachwycony przemianą, skakał wokół strażnika i okazywał swoją radość na wszelkie możliwe sposoby, a mężczyzna wziął go na ręce, zaniósł do króla i opowiedział całą historię.

Illustration for Strona 30
Page 31 / 39

Królowa powiedziała, że chętnie weźmie tego cudownego małego pieska, a książę byłby bardzo szczęśliwy w swoim nowym domu, gdyby mógł zapomnieć, że jest człowiekiem i królem. Królowa pieściła go i opiekowała się nim, ale tak się bała, że utyje, że poradziła się nadwornego lekarza, który powiedział, że powinien dostawać tylko chleb, i to nawet nie dużo. Więc biedny Książę Kochany był strasznie głodny przez cały dzień, ale był bardzo cierpliwy.

Pewnego dnia, gdy podano mu jego mały chlebek na śniadanie, pomyślał, że chętnie zje go w ogrodzie. Wziął więc chlebek do ust i pobiegł w stronę strumienia, o którym wiedział, że znajduje się daleko od zamku. Ku swemu zdziwieniu odkrył, że strumienia już nie ma, a na jego miejscu stoi wielki dom, który zdawał się być zbudowany ze złota i drogich kamieni. Wielu ludzi, odzianych wspaniale, wchodziło do niego, a z okien dobiegały dźwięki muzyki, tańca i zabawy.

Page 32 / 39

Ale to, co wydawało się bardzo dziwne, to fakt, że ludzie wychodzący z domu byli bladzi i chudzi, a ich ubrania były podarte i wisiały w strzępach. Niektórzy padali martwi, gdy tylko wyszli, zanim zdążyli uciec. Inni czołgali się dalej z wielkim trudem, a jeszcze inni leżeli na ziemi, omdlali z głodu, błagając o kawałek chleba od tych, którzy wchodzili do domu, ale ci nie chcieli nawet spojrzeć na biedne stworzenia.

Książę Drogi podszedł do młodej dziewczyny, która próbowała jeść źdźbła trawy, taka była głodna. Wzruszony współczuciem, powiedział do siebie:

Page 33 / 39

„Jestem bardzo głodny, ale nie umrę z głodu, zanim dostanę obiad. Jeśli oddam mu moje śniadanie, może uda mi się uratować jej życie.”

Więc włożył swoją kromkę chleba w dłoń dziewczyny i zobaczył, że jadła łapczywie.

Wkrótce wydawała się znów zupełnie zdrowa, a książę, zachwycony, że mógł jej pomóc, myślał o powrocie do zamku, gdy usłyszał głośny krzyk i odwracając się, zobaczył Celię wciąganą wbrew jej woli do dużego domu.

Page 34 / 39

Po raz pierwszy książę żałował, że nie jest już potworem, ponieważ wtedy byłby w stanie uratować Celię. Teraz mógł tylko słabo szczekać na ludzi, którzy ją zabierali, i próbować za nimi podążać, ale oni go przeganiali i kopali.

Postanowił nie opuszczać tego miejsca, dopóki nie dowie się, co się stało z Celią, i obwiniał siebie za to, co ją spotkało.

„Ach!” – powiedział do siebie. „Jestem wściekły na ludzi, którzy zabierają Celię, ale czy to nie jest dokładnie to, co sam robiłem, i czy nie zamierzałem być wobec niej jeszcze okrutniejszy, gdyby mnie nie powstrzymano?”

Page 35 / 39

Tu przerwał mu dźwięk nad głową – ktoś otworzył okno i z radością zobaczył, że to sama Celia, która podeszła i wyrzuciła talerz z pysznym jedzeniem. Potem okno zamknęło się z powrotem, a Książę Kochany, który nie jadł nic przez cały dzień, pomyślał, że równie dobrze może skorzystać z okazji i coś zjeść. Pobiegł naprzód, by zacząć, ale młoda dziewczyna, której dał swój chleb, krzyknęła z przerażenia, wzięła go na ręce i powiedziała:

„Nie dotykaj tego, mój biedny mały piesku – ten dom to pałac rozkoszy, a wszystko, co stamtąd wychodzi, jest zatrute!”

Page 36 / 39

W tej samej chwili odezwał się głos:

«Widzisz, że dobry uczynek zawsze prowadzi do nagrody.» I książę zamienił się w pięknego białego gołębia. Przypomniał sobie, że biały był ulubionym kolorem wróżki Prawdy, i zaczął mieć nadzieję, że w końcu odzyska jej łaskę.

Ale w tej chwili jego pierwszym zmartwieniem była Celia. Wzbił się w powietrze i latał w kółko wokół domu, aż zobaczył otwarte okno. Lecz na próżno przeszukiwał każde pomieszczenie.

Nie było śladu Celii, a książę, zrozpaczony, postanowił szukać jej po całym świecie, aż ją znajdzie.

Latał przez wiele dni, aż dotarł do wielkiej pustyni, gdzie zobaczył jaskinię i ku swojej radości ujrzał Celię, która dzieliła skromne śniadanie ze starym pustelnikiem.

Page 37 / 39
Illustration for Strona 37

Przepełniony radością, że ją znalazł, Książę Drogi usiadł na jej ramieniu i próbował wyrazić pieszczotami, jak bardzo cieszy się na jej widok.

A Celia, zaskoczona i zachwycona oswojeniem tego pięknego białego gołębia, pogłaskała go delikatnie i powiedziała, choć nigdy nie sądziła, że ją rozumie:

„Przyjmuję dar, jaki mi dajesz z siebie samego, i będę cię kochać na zawsze.”

„Uważaj, co mówisz, Celio” – powiedział stary pustelnik. „Czy jesteś gotowa dotrzymać tej obietnicy?”

Page 38 / 39

„Tak, mam nadzieję, moja słodka pastereczko” – zawołał książę, który w tej samej chwili odzyskał swoją naturalną postać. „Obiecałaś kochać mnie na zawsze. Powiedz mi, że naprawdę to myślałaś, bo inaczej będę musiał poprosić wróżkę, by przywróciła mi postać gołębia, która tak cię cieszyła.”

„Nie musisz się obawiać, że zmieni zdanie” – powiedziała wróżka, która zrzuciła pustelniczy płaszcz, w który była przebrana, i ukazała się im.

«Celia kocha cię od chwili, gdy cię po raz pierwszy zobaczyła, ale nie chciała ci tego powiedzieć, dopóki byłeś tak uparty i niegodziwy. Teraz, gdy żałujesz i zamierzasz być dobry, zasługujesz na szczęście, więc może cię kochać tak bardzo, jak tylko zechce.»

Page 39 / 39

Celia i książę Drogi rzucili się do stóp wróżki, a książę nie męczył się dziękowaniem jej za życzliwość. Celia była zachwycona, słysząc, jak bardzo żałuje swoich dawnych szaleństw i złych uczynków, i obiecała kochać go tak długo, jak będzie żyła.

«Wstańcie, moje dzieci», powiedziała wróżka. «I zaprowadzę was do zamku, a książę Drogi odzyska koronę, którą utracił przez swoje złe postępowanie.»

Gdy ona mówiła, znaleźli się w sali Sulimana, a jego radość była wielka, gdy znów ujrzał swego drogiego pana. Z radością oddał tron księciu i pozostał najwierniejszym z jego poddanych.

Celia i Książę Kochany rządzili przez wiele lat, ale on był tak zdecydowany rządzić godnie i wypełniać swe obowiązki, że jego pierścień, który znów zaczął nosić, nigdy go już mocno nie ukłuł.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like