BokRobot 읽기판
도서
무료Jastrzębie i ich przyjaciele
Ellen C. Babbitt
버전 선택
장
Jastrzębie i ich przyjaciele
Rodzina Jastrzębi mieszkała na wyspie na jeziorze niedaleko wielkiego lasu. Na północnym brzegu tego jeziora mieszkał Lew, Król Zwierząt. Na wschodnim brzegu mieszkał Zimorodek. Na południowym brzegu jeziora mieszkał Żółw.
„Czy masz wielu przyjaciół w pobliżu?” – zapytała Matka Jastrzębia Ojca Jastrzębia.
„Nie, ani jednego w tej części lasu” – powiedział.

„Musisz znaleźć sobie przyjaciół. Musimy mieć kogoś, kto nam pomoże, jeśli kiedykolwiek znajdziemy się w niebezpieczeństwie lub w tarapatach” – powiedziała Matka Jastrzębia.
„Z kim mam się zaprzyjaźnić?” – zapytał Ojciec Jastrząb.
„Z Zimorodkiem, który mieszka na wschodnim brzegu, i z Lwem na północy” – powiedziała Matka Jastrzębia – „oraz z Żółwiem, który mieszka na południowym brzegu tego jeziora”.
Ojciec Jastrząb tak zrobił.
Pewnego dnia ludzie polowali w wielkim lesie od rana do nocy, ale nic nie znaleźli. Nie chcąc wracać do domu z pustymi rękami, udali się na wyspę, aby zobaczyć, co tam mogą znaleźć.
„Zostańmy tu na noc” – powiedzieli – „i zobaczmy, co znajdziemy rano”.
Zrobili więc sobie posłania z liści i położyli się spać. Urządzili swoje posłania pod drzewem, na którym Jastrzębie miały swoje gniazdo.
Ale myśliwi nie mogli zasnąć, ponieważ przeszkadzały im muchy i komary. W końcu myśliwi wstali i rozpalili ogień na brzegu jeziora, aby dym odpędził muchy i komary. Dym obudził ptaki, a młode zaczęły krzyczeć.
„Słyszałeś to?” – powiedział jeden z myśliwych. „To był krzyk ptaków! Będą one doskonałe na nasze śniadanie. W tym gnieździe są młode”. I myśliwi dołożyli więcej drewna do ognia, aż buchnął płomieniem.
Wtedy Matka ptak powiedziała do Ojca: „Ci ludzie planują zjeść nasze młode. Musimy poprosić naszych przyjaciół, aby nas uratowali. Idź do Zimorodka i powiedz mu, w jakim jesteśmy niebezpieczeństwie”.
Ojciec Jastrząb poleciał z całych sił do gniazda Zimorodka i obudził go swoim krzykiem.
„Dlaczego przyleciałeś?” – zapytał Zimorodek.
Wtedy Ojciec Jastrząb opowiedział Zimorodkowi, co myśliwi planowali zrobić.
„Nie bój się” – powiedział Zimorodek. „Pomogę ci. Wracaj szybko i pociesz moją przyjaciółkę, twoją małżonkę, i powiedz, że nadchodzę”.
Ojciec Jastrząb poleciał więc z powrotem do swojego gniazda, a Zimorodek poleciał na wyspę i wszedł do jeziora w pobliżu miejsca, gdzie palił się ogień.
Gdy Ojca Jastrzębia nie było, jeden z myśliwych wspiął się na drzewo. Gdy tylko zbliżył się do gniazda, Zimorodek, uderzając skrzydłami o wodę, skropił ogień wodą i zgasił go.
Myśliwy zszedł na dół, aby rozpalić kolejny ogień. Gdy ogień dobrze się palił, znów wspiął się na drzewo. Zimorodek ponownie go zgasił. Za każdym razem, gdy rozpalił się ogień, Zimorodek go gasił. Nadeszła północ, a Zimorodek był już bardzo zmęczony.
Matka Jastrzębia zauważyła to i powiedziała do swojego męża: „Zimorodek jest wyczerpany. Idź i poproś Żółwia o pomoc, aby Zimorodek mógł odpocząć”.
Ojciec Jastrząb zleciał na dół i powiedział: „Odpocznij chwilę, Przyjacielu Zimorodku; pójdę po Żółwia”.
Ojciec Jastrząb poleciał więc na południowy brzeg i obudził Żółwia.
„Jakie masz zadanie, Przyjacielu?” – zapytał Żółw.
„Niebezpieczeństwo nas spotkało” – powiedział Ojciec Jastrząb i opowiedział Żółwiowi o myśliwych. „Zimorodek pracował przez wiele godzin, a teraz jest bardzo zmęczony. Dlatego przyszedłem do ciebie”.
Żółw powiedział: „Pomogę ci natychmiast”.
Żółw poszedł więc na wyspę, gdzie mieszkały Jastrzębie. Zanurzył się w wodzie, zebrał trochę błota i zgasił nim ogień. Potem leżał nieruchomo.
Myśliwi krzyknęli: „Po co mamy się trudzić, aby zdobyć młode Jastrzębie? Zabijmy tego Żółwia. Będzie z niego doskonałe śniadanie dla nas wszystkich. Musimy być ostrożni, bo ugryzie nas. Zarzućmy na niego sieć i przewróćmy go na grzbiet”.
Nie mieli ze sobą sieci, więc wzięli pnącza, podarli ubrania na sznurki i zrobili sieć.
Ale gdy zarzucili sieć na Żółwia, nie mogli go przewrócić. Zamiast tego Żółw nagle zanurkował w głęboką wodę. Ludzie tak bardzo chcieli go złapać, że nie puścili sieci, więc wpadli do wody. Gdy wyszli, powiedzieli: „Przez pół nocy Zimorodek gasił nasze ognie. Teraz podarliśmy ubrania i przemokliśmy, próbując złapać tego Żółwia. Rozpalimy kolejny ogień, a o wschodzie słońca zjemy te młode Jastrzębie”. I zaczęli rozpalać kolejny ogień.
Matka Jastrzębia usłyszała ich i powiedziała do swojego męża: „Prędzej czy później ci ludzie zdobędą nasze młode. Idź i powiedz naszemu przyjacielowi Lwu”.
Ojciec Jastrząb natychmiast poleciał do Lwa.
„Dlaczego przychodzisz o tej porze nocy?” – zapytał Lew.
Jastrząb opowiedział mu całą historię.
Lew powiedział: „Przyjdę natychmiast. Ty wracaj i pociesz swoją małżonkę i młode”.

Wkrótce Lew przyszedł z rykiem.
Gdy myśliwi usłyszeli ryk Lwa, krzyknęli: „Teraz wszyscy zginiemy”. I uciekli tak szybko, jak tylko mogli.
Gdy Lew dotarł do stóp drzewa, nie było widać żadnego z myśliwych. Wtedy Zimorodek i Żółw podeszli, a Jastrzębie powiedziały: „Ocaliliście nas. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”.

BokRobot
BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.