Wydanie do czytania BokRobot
Książki
Za darmoSprytna Gretka
Clever Grethel
Jacob Grimm and Wilhelm Grimm
Dostosuj
Dawno, dawno temu żyła sobie kucharka imieniem Gretka. Nosiła buty z czerwonymi kokardami, a kiedy w nich wychodziła na zewnątrz, kręciła się na prawo i lewo, myśląc: „Naprawdę jesteś ładną dziewczyną!” Kiedy wracała do domu, na pociechę wypijała kieliszek wina, a ponieważ wino zaostrza apetyt, próbowała najlepszego z tego, co gotowała, dopóki nie była syta. Zawsze mówiła: „Kucharka musi wiedzieć, jak smakuje jedzenie.”

Pewnego dnia jej pan powiedział: „Gretel, dziś wieczorem przyjdzie gość. Przygotuj bardzo ładnie dwa kurczaki.” „Zajmę się tym, panie”, odpowiedziała Gretel. Zabiła dwa kurczaki, sparzyła je, oskubała, nadziała na rożen i pod wieczór postawiła je przy ogniu, żeby się upiekły.
Kurczaki zbrązowiały i były prawie gotowe, ale gość jeszcze nie przyszedł. Wtedy Gretel zawołała do swojego pana: „Jeśli gość nie przyjdzie wkrótce, muszę zdjąć kurczaki z ognia.
Szkoda by było nie zjeść ich od razu, póki są najsoczystsze!" Mistrz powiedział: „Pójdę i sam przyprowadzę gościa.”
Gdy tylko mistrz odwrócił się plecami, Grethel odstawiła rożen z kurczakami na bok i pomyślała: „Stanie przy ogniu tak długo sprawia, że robi się gorąco i chce się pić.
Kto wie, kiedy przyjdą? Zejdę do piwnicy po łyk." Zeszła, napełniła dzbanek, powiedziała: „Boże, błogosław ci, Grethel,” i pociągnęła duży łyk, a potem drugi.
Potem wróciła i ponownie postawiła kurczaki nad ogniem, polewała je tłuszczem i wesoło obracała rożen. Ale pieczeń pachniała tak smakowicie, że Grethel pomyślała: „Coś może być nie tak, powinnam spróbować!”
Dotknęła jej palcem i powiedziała: „Och, jakie dobre są te kurczaki!
To naprawdę szkoda nie zjeść ich od razu!" Pobiegła do okna, aby zobaczyć, czy mistrz i gość nadchodzą, ale nikogo nie zobaczyła. Wróciła do kurczaków i pomyślała: „Jedno skrzydło się pali!
Lepiej ją zdejmę i zjem. " Więc odcięła ją, zjadła i rozkoszowała się smakiem. Potem pomyślała: "Drugie skrzydło też musi zniknąć, inaczej pan zauważy, że czegoś brakuje.
" Gdy zjadła oba skrzydła, rozejrzała się za panem, ale go nie widziała.
Nagle przyszło jej do głowy: "Kto wie? Może w ogóle nie przyjdą i poszli gdzie indziej. Więc, Grethel, korzystaj! Jedno kurczę już zaczęte, napij się jeszcze i zjedz wszystko. Gdy zniknie, będziesz miała spokój.
Po co marnować dobre dary Boże?" Pobiegła znowu do piwnicy, napiła się porządnie i zjadła całego kurczaka ze smakiem.
Kiedy pierwszy kurczak był skończony, a pan wciąż nie przyszedł, Grethela spojrzała na drugiego kurczaka i powiedziała: "Gdzie jeden, tam i drugi powinien być.
Dwa idą w parze. Co dobre dla jednego, dobre i dla drugiego. Myślę, że jeszcze jeden łyk mi nie zaszkodzi. " Więc napiła się kolejnego solidnego łyku i pozwoliła drugiemu kurczakowi dołączyć do pierwszego.


Kiedy była w połowie jedzenia, nadszedł jej pan i krzyknął: „Pośpiesz się, Grethel, gość idzie zaraz za mną!” „Tak, panie, zaraz podam” – odpowiedziała Grethel.
Tymczasem pan sprawdził, czy stół jest odpowiednio nakryty, wziął duży nóż, którym miał pokroić kurczaki, i naostrzył go na schodach.
Wkrótce gość przybył i zapukał grzecznie do drzwi. Grethel pobiegła zobaczyć, kto to, a gdy ujrzała gościa, przyłożyła palec do ust i szepnęła: „Cii! Uciekaj stąd tak szybko, jak potrafisz! Jeśli mój pan cię złapie, będziesz miał kłopoty.
Zaprosił cię na kolację, ale planuje obciąć ci uszy. Słuchaj, ostrzy nóż!" Gość usłyszał ostrzenie i zbiegł po schodach tak szybko, jak tylko mógł. Gretel nie próżnowała; pobiegła z krzykiem do swojego pana i zawołała: "Zaprosiłeś wspaniałego gościa!" "Co masz na myśli, Gretel?" "Cóż", powiedziała, "zabrał kurczaki, które miałam podać, prosto z talerza i uciekł z nimi!" "Co za sztuczka!" powiedział jej pan i był bardzo smutny z powodu tych pięknych kurczaków.
"Gdybyż zostawił mi jednego, żebym miał co jeść!" Zawołał do gościa, żeby się zatrzymał, ale gość udał, że nie słyszy.
Wtedy gospodarz pobiegł za nim, wciąż trzymając nóż, i krzyknął: "Tylko jednego, tylko jednego!", mając na myśli, żeby gość zostawił mu jednego kurczaka.
Gość pomyślał jednak, że chodzi o jedno z jego uszu, i uciekał, jakby pod nim paliło się ogniem, aby zachować oba uszy w bezpieczeństwie.

BokRobot
BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.