Wydanie do czytania BokRobot
Książki
Za darmoPtak Fitchera
Fitcher’s Bird
Jacob Grimm and Wilhelm Grimm
Dostosuj
Pewnego razu był czarodziej, który przebierał się za biednego człowieka i chodził od domu do domu, żebrząc. Łapał ładne dziewczyny i nikt nie wiedział, dokąd je zabierał, bo nigdy więcej ich nie widziano.
Pewnego dnia przyszedł pod drzwi mężczyzny, który miał trzy ładne córki. Wyglądał jak biedny, słaby żebrak i niósł na plecach kosz, jakby zamierzał zbierać w nim jałmużnę. Poprosił o trochę jedzenia. Gdy najstarsza córka wyszła i podawała mu kawałek chleba, on tylko jej dotknął, a ona została zmuszona wskoczyć do jego kosza. Potem pospieszył długimi krokami i zaniósł ją do ciemnego lasu, do swojego domu, który stał w jego środku.

Wszystko w domu było wspaniałe. Dał jej wszystko, czego mogła zapragnąć, i powiedział: „Moja droga, na pewno będziesz ze mną szczęśliwa, ponieważ masz wszystko, czego twoje serce może zapragnąć”. Po kilku dniach powiedział: „Muszę wyruszyć w podróż i zostawić cię samą na krótki czas.
Oto klucze do domu. Możesz wszędzie chodzić i wszystko oglądać, z wyjątkiem jednego pokoju, który otwiera ten mały kluczyk. Zabraniam ci tam wchodzić pod karą śmierci.” Dał jej także jajko i powiedział: „Strzeż jajka starannie dla mnie i noś je zawsze przy sobie, ponieważ wielkie nieszczęście wynikłoby z jego zgubienia.”
Wzięła klucze i jajko i obiecała, że będzie mu we wszystkim posłuszna. Kiedy wyszedł, obeszła cały dom od dołu do góry i obejrzała wszystko. Pokoje lśniły srebrem i złotem, i pomyślała, że nigdy nie widziała takiego przepychu. W końcu dotarła do zakazanych drzwi. Chciała je ominąć, ale ciekawość nie dawała jej spokoju. Spojrzała na klucz; wyglądał jak każdy inny. Włożyła go do dziurki i przekręciła odrobinę, a drzwi się otworzyły.
Ale co zobaczyła, gdy weszła do środka? Pośrodku pokoju stała wielka zakrwawiona misa, a w środku leżały ludzkie ciała, martwe i pokrojone na kawałki. Obok znajdowały się pień drzewa i lśniący topór. Tak bardzo się przestraszyła, że jajko, które trzymała w ręce, wpadło do misy. Wyjęła je i umyła z krwi, ale na próżno. Plama pojawiła się natychmiast. Myła i szorowała, ale nie mogła jej usunąć.
Niedługo potem mężczyzna wrócił z podróży. Najpierw zapytał o klucz i jajko. Podała mu je, ale drżała, a on od razu zobaczył czerwone plamy i poznał, że była w krwawej komnacie.
"Skoro weszłaś do pokoju wbrew mojej woli," powiedział, "wrócisz do niego wbrew swojej. Twoje życie się skończyło."
Rzucił ją na ziemię, wciągnął za włosy do pokoju, odrąbał jej głowę na pniu i poćwiartował, tak że jej krew spłynęła na podłogę.
Potem wrzucił ją do basenu z resztą.
"Teraz pójdę po drugą" – powiedział czarodziej. Wrócił do domu w postaci biedaka i poprosił o jałmużnę. Wtedy druga córka dała mu kawałek chleba. Złapał ją tak samo jak pierwszą, po prostu jej dotykając, i zabrał.
Nie poradziła sobie lepiej niż jej siostra. Pozwoliła, by ciekawość wzięła górę, otworzyła drzwi krwawej komnaty, zajrzała do środka i musiała zapłacić za to życiem, gdy czarodziej wrócił.

Potem poszedł i przyprowadził trzecią siostrę, ale ona była mądra i przebiegła. Gdy dał jej klucze i jajko i zostawił ją, najpierw starannie odłożyła jajko. Potem obejrzała dom, a w końcu weszła do zakazanego pokoju.
Ach, cóż ujrzała! Obie jej siostry leżały tam w miednicy, okrutnie zamordowane i pocięte na kawałki. Ale ona zaczęła zbierać ich kończyny i układać je w porządku: głowę, tułów, ręce i nogi.
Gdy niczego nie brakowało, kończyny zaczęły się poruszać i łączyć ze sobą.
Obie dziewczyny otworzyły oczy i znów były żywe. Wtedy się uradowały, całowały i ściskały.
Gdy czarodziej wrócił, natychmiast zażądał kluczy i jajka. Ponieważ nie widział na nim śladu krwi, powiedział: „Zdałaś próbę. Zostaniesz moją narzeczoną.” Nie miał już nad nią żadnej władzy i musiał robić wszystko, czego chciała.
„O, bardzo dobrze” – powiedziała. „Najpierw musisz zanieść koszyk złota mojemu ojcu i matce, i nieść go sam na swoich plecach. Tymczasem ja przygotuję się do ślubu.” Potem pobiegła do swoich sióstr, które ukryła w małej komnacie, i powiedziała: „Nadszedł moment, w którym mogę was uratować.
Ten nędznik sam cię zaniesie do domu. Ale jak tylko wrócisz do domu, przyślij mi pomoc." Włożyła obie do kosza i przykryła je całkowicie złotem, tak że nic z nich nie było widać.
Potem zawołała czarownika i rzekła: "Teraz zanieś kosz. Ale będę patrzeć przez moje małe okienko i obserwować, czy zatrzymasz się w drodze, aby stać lub odpocząć."
Czarownik podniósł kosz na plecy i odszedł z nim. Ale kosz ciążył mu tak bardzo, że pot spływał mu z twarzy. Usiadł, by odpocząć chwilę, ale natychmiast jedna z dziewcząt w koszu zawołała: „Widzę przez moje małe okienko, że odpoczywasz.
Czy ruszysz natychmiast?” Myślał, że to jego narzeczona do niego mówi, więc wstał. Znów chciał usiąść, ale natychmiast zawołała: „Widzę przez moje małe okienko, że odpoczywasz.
Pójdziesz wprost do domu?"
I za każdym razem, gdy się zatrzymywał, wołała to, a on musiał iść dalej, aż, jęcząc i dysząc, zaniósł kosz ze złotem i obiema dziewczętami do domu ich rodziców.
W domu panna młoda przygotowała ucztę weselną i rozesłała zaproszenia do przyjaciół czarodzieja. Potem wzięła czaszkę ze szczerzącymi się zębami, przyozdobiła ją i włożyła wianek, zaniosła ją do okna na strychu i wyglądała stamtąd. Kiedy wszystko było gotowe, wsypała się do beczki z miodem, a następnie rozcięła pierzynę i obtoczyła się w pierzu, aż wyglądała jak cudowny ptak, tak że nikt nie mógł jej rozpoznać. Potem wyszła z domu. Po drodze spotkała niektórych gości weselnych, którzy pytali:
"O, ptaku Fitchera, skąd się tu bierzesz?"
"Przychodzę z domu Fitchera, całkiem blisko."
"A co robi młoda panna młoda?"

"Od piwnicy po strych wszystko wymiotła, a teraz wygląda przez okno, jak sądzę."
W końcu spotkała pana młodego, który wracał powoli. On, jak i inni, zapytał:
"O, ptaku Fitchera, skąd się tu wziąłeś?"
"Przychodzę z domu Fitchera, całkiem blisko."
"A co robi młoda panna młoda?"
"Od piwnicy po strych wszystko wymiotła, a teraz wygląda przez okno, jak sądzę."
Pan młody podniósł wzrok, zobaczył ozdobioną czaszkę, pomyślał, że to jego narzeczona, i skinął jej głową, witając ją życzliwie. Kiedy jednak on i jego goście weszli już do domu, przybyli bracia i krewni panny młodej, którzy zostali wysłani, by ją uratować. Zamknęli wszystkie drzwi domu, aby nikt nie mógł uciec, podłożyli ogień, a czarnoksiężnik i cała jego zgraja spłonęli.

BokRobot
BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.