Jacob Grimm and Wilhelm GrimmHazardowny Jaś

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Hazardowny Jaś

Gambling Hansel

Jacob Grimm and Wilhelm Grimm

10 sider
Uruchomiono: 2026-07-22 18:16BokRobot · Strona 1 / 7
Ilustracja do Strona 1

Dawno, dawno temu żył sobie człowiek, który nie robił nic innego, tylko uprawiał hazard, i dlatego nikt nie nazywał go inaczej, jak Hazardowny Jaś. Przegrał w karty swój dom i cały dobytek. Na dzień przed tym, jak wierzyciele mieli zająć jego dom, Pan Bóg i święty Piotr przyszli i poprosili go o nocleg.

Hazardowny Jaś powiedział: „Możecie zostać na noc, ale nie mogę wam dać łóżka ani nic do jedzenia”. Pan Bóg odpowiedział, że to w porządku, i że sami kupią sobie jedzenie. Jaś się zgodził. Święty Piotr dał mu trzy grosze i kazał mu pójść kupić chleb.

BokRobot · Strona 2 / 7

Jaś poszedł, ale gdy dotarł do domu, gdzie zebrali się inni włóczędzy i hazardziści, przywitali go głośno i powiedzieli: „Jaś, wejdź!”

„Och”, rzekł, „czy wy też chcecie wygrać te trzy grosze?” Nie dali mu odejść, więc wszedł i przegrał trzy grosze.

Tymczasem święty Piotr i Pan czekali. Gdy Jasia nie było zbyt długo, wyszli mu na spotkanie. Jaś udawał, że pieniądze wpadły do rynsztoka, i grzebał w nim, ale Pan już wiedział, że Jaś przegrał je w hazardzie.

BokRobot · Strona 3 / 7

Święty Piotr dał mu kolejne trzy grosze, i tym razem Hanselek nie dał się skusić, ale przyniósł bochenek. Pan zapytał, czy ma wino.

„Niestety, panie, beczki są puste!” Lecz Pan kazał mu zejść do piwnicy, bo najlepsze wino wciąż tam było.

Hanselek nie uwierzył, ale poszedł, a gdy odkręcił kurek, popłynęło najlepsze wino! Przyniósł je więc im, a oni spędzili noc. Wczesnym rankiem Pan powiedział Hazardziście Hanselkowi, że może poprosić o trzy życzenia.

BokRobot · Strona 4 / 7

Pan spodziewał się, że poprosi o pójście do Nieba, ale Jaś poprosił o talię kart, którą mógłby wygrać wszystko, o kości, którymi wygrałby wszystko, oraz o drzewo, na którym rosłyby wszelkie owoce i z którego nikt, kto się na nie wdrapie, nie mógłby zejść, dopóki Jaś mu nie rozkaże.

Pan dał mu wszystko, o co prosił, i odszedł ze Świętym Piotrem.

Ilustracja do Strona 4

Teraz Hazardzista Jaś zaczął grać na dobre i wkrótce wygrał pół świata. Święty Piotr powiedział do Pana: „Panie, tak dalej być nie może. On wygra cały świat. Musimy posłać do niego Śmierć.” Kiedy Śmierć się pojawiła, Jaś właśnie siadał do stołu do gry.

BokRobot · Strona 5 / 7

Śmierć powiedziała: „Jaśku, wyjdź na chwilę”. Ale Jaś odpowiedział: „Poczekaj, aż skończę grę. Tymczasem wejdź na to drzewo i zerwij trochę owoców, żebyśmy mieli co jeść w drodze”. Śmierć weszła na drzewo, ale gdy chciała zejść, nie mogła.

Jaś zostawił ją tam na siedem lat, podczas których nikt nie umarł.

Ilustracja do Strona 5

Święty Piotr powiedział: „Panie, tak dalej być nie może. Nikt już nie umiera; musimy pójść sami”. Poszli więc, a Pan nakazał Jasiowi, aby pozwolił Śmierci zejść. Jaś podszedł do Śmierci i powiedział: „Zejdź”. Śmierć wzięła go i położyła mu kres.

BokRobot · Strona 6 / 7

Poszli razem do następnego świata, a Hazardzista Janek poszedł prosto do drzwi Nieba i zapukał. "Kto tam?" "Hazardzista Janek." "Ach, nie chcemy mieć z nim nic wspólnego! Wynoś się!" Poszedł więc do drzwi Czyśćca i zapukał.

"Kto tam?" "Hazardzista Janek." "Ach, tu jest dość płaczu i lamentu bez niego. Nie chcemy grać. Po prostu idź sobie." Potem poszedł do drzwi Piekła, a oni go wpuścili.

W domu nie było nikogo poza starym Lucyferem i krzywymi diabłami, które właśnie wróciły ze złej roboty na świecie. Zaledwie Hansel wszedł do środka, usiadł, by znów grać. Lucyfer nie miał nic do stracenia poza swoimi pokręconymi diabłami, a Hansel wygrał je od niego w karty.

BokRobot · Strona 7 / 7

Potem wyszedł ze swoimi krzywymi diabłami i udali się do Hohenfuert, wyrwali chmielowy słup i z nim poszli do Nieba, zaczynając nim szturchać. Niebo zaczęło pękać. Święty Piotr powiedział: „Panie, tak dalej być nie może.

Musimy go wpuścić, bo inaczej zrzuci nas z Nieba. Więc go wpuścili. Ale Hazardzista Hansel od razu zaczął znowu grać i zrobił się taki hałas i zamieszanie, że nikt nie mógł usłyszeć własnych słów. Święty Piotr powiedział: "Panie, to nie może tak dalej trwać.

Musimy go zrzucić, bo inaczej zbuntuje całe Niebo. Poszli więc do niego, zrzucili go, a jego dusza rozpadła się na kawałki i trafiła do hazardzistów włóczęgów, którzy żyją do dziś.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like