Jacob Grimm and Wilhelm GrimmSłodki Roland

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Słodki Roland

Sweetheart Roland

Jacob Grimm and Wilhelm Grimm

12 sider
Uruchomiono: 2026-07-22 20:18BokRobot · Strona 1 / 13

Dawno, dawno temu żyła kobieta, która była prawdziwą czarownicą. Miała dwie córki: jedna była brzydka i zła, a tę kochała, bo była jej własnym dzieckiem. Druga była piękna i dobra, a tę nienawidziła, bo była jej pasierbicą.

Pasierbica miała kiedyś ładny fartuszek. Brzydka córka tak bardzo go chciała, że stała się zazdrosna. Powiedziała matce: „Muszę mieć ten fartuszek!” „Cicho, moje dziecko”, rzekła stara czarownica. „Będziesz go miała. Twoja przyrodnia siostra od dawna zasługuje na śmierć.

BokRobot · Strona 2 / 13

Tej nocy, gdy ona zaśnie, przyjdę i odetnę jej głowę. Ale ty musisz leżeć po drugiej stronie łóżka i przesunąć ją na przód." Biedna dziewczyna stała w kącie i wszystko słyszała. Przez cały dzień nie odważyła się wyjść na zewnątrz.

Ilustracja do Strona 2

Kiedy nadeszła pora snu, córka czarownicy weszła pierwsza do łóżka, aby leżeć po drugiej stronie. Ale gdy zasnęła, pasierbica delikatnie przesunęła ją na przód i zajęła miejsce z tyłu, blisko ściany. W nocy stara czarownica zakradła się do środka.

BokRobot · Strona 3 / 13

W prawej ręce trzymała siekierę, a lewą macała, czy ktoś leży na zewnątrz. Potem chwyciła siekierę obiema rękami i odcięła głowę własnemu dziecku.

Kiedy odeszła, dziewczyna wstała i poszła do swojego ukochanego, który miał na imię Roland. Zapukała do jego drzwi.

Gdy wyszedł, powiedziała: „Słuchaj, najdroższy Rolandzie, musimy natychmiast uciekać. Moja macocha chciała mnie zabić, ale uderzyła własne dziecko.

BokRobot · Strona 4 / 13

Gdy nadejdzie dzień i zobaczy, co zrobiła, zginiemy. Roland powiedział: „Radzę ci najpierw wziąć jej czarodziejską różdżkę, inaczej nie uciekniemy, jeśli nas dogoni.” Dziewczyna przyniosła czarodziejską różdżkę.

Wzięła również głowę zmarłej dziewczyny i upuściła trzy krople krwi na ziemię: jedną przed łóżkiem, jedną w kuchni, a jedną na schodach. Potem pospieszyła ze swoim ukochanym.

Kiedy stara wiedźma wstała następnego ranka, zawołała swoją córkę i chciała dać jej fartuch. Ale ona nie przyszła. Więc wiedźma zawołała: „Gdzie jesteś?” „Tutaj, na schodach, zamiatam,” odpowiedziała pierwsza kropla krwi.

BokRobot · Strona 5 / 13

Stara kobieta wyszła, ale na schodach nikogo nie zobaczyła. Zawołała znowu: „Gdzie jesteś?” „Tu, w kuchni, grzeję się” – zawołała druga kropla krwi. Poszła do kuchni, ale nikogo nie znalazła.

Potem znów zawołała: „Gdzie jesteś?” „Ach, tutaj, w łóżku, śpię” – zawołała trzecia kropla krwi. Weszła do pokoju przy łóżku.

Co tam zobaczyła? Własne dziecko, któremu odcięła głowę, skąpane we własnej krwi.

BokRobot · Strona 6 / 13

Wiedźma wpadła w szał. Podbiegła do okna, a ponieważ mogła spojrzeć daleko w świat, ujrzała swoją pasierbicę uciekającą z ukochanym Rolandem. „To wam nie pomoże!” – krzyknęła.

„Nawet jeśli uciekliście daleko, nie umkniecie mi!” Włożyła swoje siedmiomilowe buty, w których mogła pokonać godzinę drogi jednym krokiem. Niedługo potem dogoniła ich.

Ale dziewczyna zobaczyła starą kobietę zbliżającą się do nich. Użyła swojej magicznej różdżki, aby zamienić swojego ukochanego Rolanda w jezioro, a siebie w kaczkę pływającą po jego środku. Wiedźma stanęła na brzegu i rzucała okruchy chleba, próbując wszelkimi sposobami zwabić kaczkę.

BokRobot · Strona 7 / 13

Ale kaczka nie dała się zwabić. Nocą stara kobieta musiała wrócić do domu tą samą drogą, którą przyszła. Wtedy dziewczyna i jej ukochany Roland przybrali swoje normalne kształty i szli przez całą noc aż do świtu.

Wtedy dziewczyna przemieniła się w piękny kwiat, który stał pośrodku żywopłotu z dzikiej róży, a jej ukochany Roland w skrzypka. Wkrótce wiedźma podeszła wielkimi krokami i powiedziała do muzyka: „Drogi muzyku, czy mogę zerwać ten piękny kwiat?” „Och, tak”, odpowiedział, „będę grał, podczas gdy ty to zrobisz”. Gdy szybko wczołgała się w żywopłot i już miała zerwać kwiat (bo dobrze wiedziała, kim był ten kwiat), on zaczął grać.

BokRobot · Strona 8 / 13

Czy chciała, czy nie, musiała tańczyć, bo był to magiczny taniec. Im szybciej grał, tym gwałtowniej musiała skakać. Ciernie zdzierały z niej ubranie i kłuły ją, aż krwawiła.

Nie zatrzymał się, a ona musiała tańczyć, aż padła martwa na ziemię.

Ilustracja do Strona 8

Kiedy byli wolni, Roland powiedział: „Teraz pójdę do mojego ojca i przygotuję wesele.” „W takim razie zostanę tutaj i będę na ciebie czekać” – powiedziała dziewczyna. „Aby nikt mnie nie rozpoznał, zamienię się w czerwony kamień graniczny.” Roland odszedł, a dziewczyna stała jak czerwony kamień graniczny na polu i czekała na swojego ukochanego.

BokRobot · Strona 9 / 13

Ale kiedy Roland wrócił do domu, wpadł w sidła innej kobiety. Namówiła go tak, że zapomniał o dziewczynie. Biedna dziewczyna została tam przez długi czas. Gdy w ogóle nie wracał, zasmuciła się i zamieniła się w kwiat.

Pomyślała: „Ktoś na pewtno tędy przejdzie i mnie zdepcze.”

Zdarzyło się jednak, że pasterz pasł swoje owce na polu. Zobaczył kwiat, a ponieważ był taki ładny, zerwał go, zaniósł do domu i włożył do skrzyni. Od tego czasu w domu pasterza działy się dziwne rzeczy.

BokRobot · Strona 10 / 13

Kiedy wstawał rano, cała praca była już wykonana. Pokój był zamieciony, stół i ławy wyczyszczone, ogień rozpalony, a woda przyniesiona. W południe, gdy wracał do domu, stół był nakryty, a dobry obiad podany.

Nie mógł zrozumieć, jak do tego dochodziło, ponieważ nigdy nie widział nikogo w swoim domu i nikt nie mógł się tam ukryć.

Cieszył się z tej dobrej opieki, ale w końcu tak się przestraszył, że poszedł do mądrej kobiety i poprosił o radę.

BokRobot · Strona 11 / 13

Mądra kobieta powiedziała: „Kryje się za tym magia. Posłuchaj wcześnie rano, czy w pokoju coś się porusza. Jeśli cokolwiek zobaczysz, cokolwiek to jest, rzuć na to białą szmatkę. Wtedy magia ustanie.”

Pasterz zrobił, jak powiedziała. Następnego ranka o świcie zobaczył, jak skrzynia się otwiera, a kwiat wychodzi. Szybko podskoczył i rzucił na niego białą szmatkę.

Natychmiast czar się skończył, a przed nim stała piękna dziewczyna.

BokRobot · Strona 12 / 13

Przyznała, że to ona była tym kwiatem i że dotąd wykonywała jego prace domowe. Opowiedziała mu swoją historię. Spodobała mu się i zapytał, czy go poślubi. Ale ona odpowiedziała, że nie, ponieważ chciała dochować wierności swojemu ukochanemu Rolandowi, nawet jeśli ją opuścił.

Obiecała jednak, że nie odejdzie, lecz będzie prowadzić gospodarstwo pasterzowi.

Ilustracja do Strona 12

Nadszedł czas, gdy wesele Rolanda miało być obchodzone. Zgodnie ze starym zwyczajem w kraju, wszystkie dziewczęta miały być obecne i śpiewać na cześć pary młodej. Gdy wierna dziewczyna to usłyszała, ogarnął ją taki smutek, że jej serce omal nie pękło.

BokRobot · Strona 13 / 13

Nie chciała iść, ale inne dziewczęta przyszły i zabrały ją. Kiedy nadeszła jej kolej, aby śpiewać, wycofywała się, aż została sama. Wtedy nie mogła odmówić.

Ale gdy rozpoczęła swoją pieśń, a ta doszła do uszu Rolanda, zerwał się i zawołał: „Znam ten głos! To moja prawdziwa narzeczona. Nie chcę żadnej innej!” Wszystko, co zapomniał, wszystko, co zniknęło z jego umysłu, nagle wróciło do jego serca.

Wtedy wierna dziewczyna obchodziła swoje wesele ze swoim sweetheart Rolandem. Smutek się skończył, a radość zaczęła.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like