Peter Chr. Asbjørnsen og Jørgen MoeCzłowiek

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Człowiek

Manden som skulde stelle hjemme

Peter Chr. Asbjørnsen og Jørgen Moe

10 sider
Uruchomiono: 2026-07-22 19:17BokRobot · Strona 1 / 6

Był sobie raz człowiek, który był tak zrzędliwy i zły, że nigdy nie uważał, żeby żona robiła wystarczająco dużo w domu. Pewnego wieczora w czasie żniw wrócił do domu i kłócił się i przeklinał, aż się iskrzyło. „Mój drogi, nie bądź taki zły, mężu,” powiedziała żona. „Jutro zamienimy się pracą: ja pójdę z żniwiarzami kosić, a ty możesz zająć się domem.” Mężowi wydało się to dobrym pomysłem i chętnie się zgodził.

Ilustracja do Strona 1

Wczesnym następnym rankiem żona wzięła kosę na ramię i poszła na łąkę z kosiarzami, by kosić. Mąż miał teraz zacząć zajmować się domem. Najpierw chciał ubić masło. Ale gdy ubił już trochę, zrobiło mu się sucho w gardle i zszedł do piwnicy, by nalać piwa.

BokRobot · Strona 2 / 6

Gdy nalewał piwo, usłyszał, że świnia weszła do izby. Pośpieszył więc po schodach z kranem w ręku, by dopilnować świni, żeby nie przewróciła maślnicy.

Lecz gdy zobaczył, że świnia już przewróciła maślnicę i stała mlaskając śmietanę rozlaną po podłodze, wpadł w taką wściekłość, że całkiem zapomniał o beczce z piwem i pobiegł za świnią tak szybko, jak tylko mógł.

Złapał ją ponownie w drzwiach i kopnął mocno, tak że padła martwa.

BokRobot · Strona 3 / 6

Wtedy przypomniał sobie, że ma kran w ręku, ale kiedy zszedł do piwnicy, całe piwo wyciekło z beczki. Poszedł więc do mleczarni i znalazł tyle śmietany, że napełnił kierznię, i zaczął znowu ubijać; chciał mieć masło na obiad.

Podczas ubijania przypomniał sobie, że krowa domowa stoi w oborze i nie dostała ani kropli wody, ani suchego żarcia, mimo że było już późno. Uznał, że za daleko iść do ogrodu, więc postanowił wypuścić ją na dach.

BokRobot · Strona 4 / 6

Budynek miał dach kryty strzechą, na którym rosła piękna trawa. Dom stał przy stromym zboczu, a jeśli położył deskę do dachu, myślał, że uda mu się wyprowadzić krowę na górę.

Ale nie odważył się puścić cebrzyka, bo jego małe dziecko raczkowało po podłodze i mogło go przewrócić. Wziął cebrzyk na plecy i wyszedł. Najpierw jednak miał napoić krowę, zanim wypuści ją na dach.

Wziął wiadro i chciał nabrać wody ze studni, ale kiedy się pochylił nad krawędzią, śmietana wypłynęła z kierzanki i polała mu się po karku, a potem do studni. Zbliżało się południe, a on wciąż nie miał masła, więc pomyślał, że ugotuje kaszę.

BokRobot · Strona 5 / 6

Zawiesił garnek z wodą na kominie.

Kiedy to zrobił, przypomniał sobie, że krowa może spaść z dachu i złamać nogi lub kark. Poszedł na dach, żeby ją przywiązać.

Jeden koniec liny przywiązał do szyi krowy, spuścił go przez komin, a drugi koniec przywiązał do swojego uda.

BokRobot · Strona 6 / 6

Woda już wrzała w garnku, więc musiał zająć się mieszaniem kaszy. Gdy to robił, krowa i tak spadła z dachu, ciągnąc mężczyznę w górę przez komin na linie. Utknął tam, a krowa wisiała na zewnątrz ściany, kołysząc się między niebem a ziemią, nie mogąc ani się podnieść, ani opuścić.

Ilustracja do Strona 6

Żona czekała siedem długich i siedem szerokich na to, że mąż przyjdzie i zawoła ją na obiad, ale nic z tego nie wyszło. W końcu uznała, że to za długo trwa, i wreszcie poszła do domu. Kiedy zobaczyła, jak okropnie wisi krowa, podeszła i przecięła linę kosą. W tej samej chwili mąż spadł przez komin, a gdy żona weszła, stał na głowie w garnku z kaszą.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like