Carolyn Sherwin BaileyRolnik

BokRobot 읽기판

도서

무료

Rolnik

Carolyn Sherwin Bailey

1,104 words
Rolnik, który sprowadził głódUruchomiono: 2026-08-10 09:00쪽 1 / 4

Rolnik, który sprowadził głód

Erysichthon postanowił zabić Driadę, która mieszkała w dębie. Był jednym z najsilniejszych rolników w całej Grecji i dobrze znał Ceres, boginię pól, oraz jej ulubioną Driadę dębu. Dąb stał od wieków w gaju, gdzie Ceres lubiła odpoczywać, i był niemal lasem sam w sobie. Przewyższał inne drzewa tak, jak one przewyższały krzewy. Jego pień mierzył piętnaście łokci w obwodzie i był podtrzymywany przez korzenie niemal tak mocne jak żelazne liny.

Rolnik, który sprowadził głód 삽화

W tamtych dawnych czasach Grecji wierzono, że dąb jest drzewem cudów. Strzegł rozległych ziem rolniczych Ceres, a Driada, która w nim mieszkała, była jedną z posłanek bogini przez farmy i sady. Była to smukła, jasna młoda istota, która nigdy się nie starzała, i nosiła w dłoniach promienie słoneczne, które przynosiły nowy wzrost wszędzie tam, gdzie je rozsypała.

Gdy gaj był pusty i cichy, wszystkie inne Driady wychodziły cicho ze swoich siedzib w cyprysach, oliwkach i sosnach, i brały się za ręce, tańcząc lekko wokół dębu, śpiewając pochwały wielkiej Ceres, która karmiła swoją hojnością całą Grecję. Wiejski lud, a nawet ci z miast, przychodzili oddawać cześć dębowi Ceres, przynosząc wieńce z róż i lauru, które wieszali na gałęziach, i wycinali na korze wiadomości z podziękowaniami i miłością dla Driady.

Erysichthon wiedział o tym wszystkim, ale chciał mieć dużo drewna na swoją farmę bez trudu zarabiania na nie. Uznał, że własność Ceres należy do niego z prawa, ponieważ orał jej pola w czasie siewu. Więc Erysichthon nie widział powodu, dla którego miałby oszczędzić cudowny dąb, nawet jeśli dawał schronienie Driadzie. Zawołał swoich sług, uzbroił ich w świeżo naostrzone siekiery, i wyruszyli do lasu.

Rolnik, który sprowadził głód쪽 2 / 4

Gdy dotarli do dębu, ludzie Erysichthona zawahali się. Drzewo wyglądało jak świątynia, jego szeroko rozpostarte gałęzie osłaniały inne drzewa, a wielki pień wznosił się ku niebu jak brązowy filar. Każdy człowiek pamiętał hojność Ceres wobec siebie—jej dary jabłek i zboża, winogron i pszenicy, a przede wszystkim jej ofiarowanie ziemi, która przynosiła obfitość za orkę i siew. "Nie możemy go ściąć. To drzewo umiłowane przez Ceres," powiedzieli ludzie do swojego pana. "Nie dbam o to, czy to drzewo umiłowane przez boginię, czy nie," krzyknął gniewnie Erysichthon. "Jeśli je zetnę, nie będę już potrzebował Ceres, bo jego drewno uczyni mnie bogatym ponad potrzebę siania. Ona jest mi winna utrzymanie za minione sezony, w których dla niej pracowałem. Gdyby sama Ceres stanęła mi na drodze, ściąłbym i ją także!"

Z tą straszliwą groźbą bezprawny rolnik chwycił siekierę od jednego z drżących sług i zaczął ciąć pień potężnego drzewa. Miał wielką siłę, i każde uderzenie wycinało głęboką ranę. Gdy Erysichthon ciął w kierunku serca dębu, które zawierało Driadę, dąb zaczął drżeć i jęczeć, ale on nie okazał mu litości. Rozkazał swoim ludziom przywiązać liny do gałęzi i ciągnąć, a sam ciął dalej, aż drzewo upadło z hukiem jak grom, pociągając za sobą wielką część okolicznego lasu. Gdy olbrzymi pień leżał na ziemi u stóp Erysichthona, gałęzie westchnęły jak letni wietrzyk, a liście zatrzepotały, jakby poruszone lotem ptaka. To był duch Driady, którą Erysichthon zranił, udający się do swojej rodziny bogów na górze Olimp.

Te Driady, które pozostały w gaju, pospieszyły do Ceres z nowiną. "Ten człowiek musi być ukarany!" wołały.

Rolnik, który sprowadził głód 삽화

Ceres skinęła głową na zgodę, a pola zboża pochyliły się także, i gałęzie drzew owocowych opadły. Był to czas dojrzałych żniw, ale na farmie Erysichthona nie było plonów, i Ceres postanowiła, że żaden sąsiad nie podzieli się z nim.

Rolnik, który sprowadził głód쪽 3 / 4

W północnej części Grecji leżały ośnieżone góry Scytii, ponury, nieurodzajny region bez owoców i zboża. Mieszkały tam Zimno, Strach i Drżenie, oraz jedna inna, bardziej budząca grozę niż wszystkie trzy: Głód, z nieuczesanymi włosami i zapadniętymi oczami, bladymi wargami i skórą napiętą na ostrych kościach. Miał swój dom na twardym, kamienistym polu, gdzie wyrywał skąpe zioła swoimi pazuropodobnymi palcami i próbował przetrwać. Po tym, jak Erysichthon ściął stary dąb, Ceres posłała do Scytii po Głód.

Erysichthon odkrył, że zajmie mu miesiąc, aby pociąć swoje drewno i przewieźć je na farmę, więc poszedł do domu odpocząć na noc, planując rozpocząć pracę rano. Poczuł głód po ciężkiej pracy, ale nie miał nawet granatu na kolację. Całe jego jedzenie dziwnie zniknęło. Postanowił pójść spać i spróbować zapomnieć o głodzie we śnie. "Sprzedam rano ładunek drewna za wiele złotych monet," pomyślał, "i kupię jedzenia w obfitości." Tak więc położył się na swoim łożu i wkrótce zasnął twardo.

Wtedy Głód wleciał przez okno i unosił się nad miejscem, gdzie leżał. Owinął go swoimi skrzydłami i wdychał swój truciznę w jego żyły. Potem pospieszył z powrotem do Scytii, bo nie miał innego zajęcia w kraju obfitości. Erysichthon nie obudził się, ale poruszył się we śnie i poruszał szczękami, jakby jadł, bo był bardzo głodny w swoich snach. Rano obudził się z szalejącym głodem sto razy gorszym niż poprzedniego dnia.

Sprzedał swój ładunek drewna i wydał wszystkie pieniądze na wszelkie jedzenie, jakie ziemia, powietrze i morze wydały. Spożywał ogromne ilości ryb, drobiu, jagnięciny, owoców i warzyw; ale im więcej jadł, tym większy był jego głód. Ilość jedzenia, która wykarmiłaby całe Ateny, nie wystarczyła temu człowiekowi. Ciągle pragnął więcej.

Rolnik, który sprowadził głód쪽 4 / 4

Erysichthon sprzedał drewno z całego dębu, a potem zaczął sprzedawać kawałki swojej ziemi rolnej, aby zdobyć jedzenie na swój straszliwy głód. W końcu jego pola zniknęły, i musiał sprzedać meble, narzędzia, książki i wszystkie wazy. Wciąż nie mógł zdobyć wystarczająco dużo jedzenia, więc sprzedał swój dom i mieszkał w namiocie przy drodze. Ale jego głód pozostał niezaspokojony, i w swoim szaleństwie sprzedał swoją jedyną córkę, aby została niewolnicą rybaka zarzucającego sieci nad Morzem Egejskim.

Dziewczyna kochała ojca bardzo mocno, a jej żal, gdy zbierała wodorosty wzdłuż brzegu dla swojego pana, poruszył serce Neptuna, boga morza. Zamienił ją w postać konia, i poszła do domu do Erysichthona, mając nadzieję, że spojrzy na tak piękne zwierzę z przychylnością i da mu dom. Ale jej ojciec sprzedał konia wyścigowemu woźnicy rydwanu. Uciekła i poszła znowu na brzeg, gdzie Neptun zamienił ją kolejno w jelenia, wołu i rzadkiego ptaka. Za każdym razem wracała do domu, i za każdym razem jej ojciec sprzedawał ją, aby kupić jedzenie. Więc ptak odleciał na górę Olimp i nigdy więcej go nie widziano.

Rolnik, który sprowadził głód 삽화

W końcu nadszedł dzień, kiedy Erysichthon nie mógł już siebie nakarmić. Nie było już nic na świecie, co mógłby sprzedać, a jego głód był tak wielki, że chodził, jak wściekła bestia, w górę i w dół po hojnych polach Ceres, żądając, aby dano mu jedzenie. Ale ci, których dotyka Głód, ponieważ łamią prawa Ceres i niszczą życie i mienie, nie znajdują pomocy, chyba że spróbują przywrócić porządek, który zranili. Erysichthon był zbyt słaby, aby pracować, i nigdy nie mógłby wyhodować kolejnego dębu takiego jak ten, który rósł przez wieki. Tak więc poszedł w końcu zamieszkać z Głodem w Scytii, daleko od Góry bogów.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like