Wydanie do czytania BokRobot
Książki
Za darmoDzieciństwo Jezusa
Anonymous
Dostosuj
Historia dzieciństwa Jezusa jest najpiękniejszą ze wszystkich opowieści o życiu dziecka. Uczy ona cudownej lekcji posłuszeństwa rodzicom, miłości i szacunku dla nich oraz uroku czystego i poświęconego dzieciństwa. Lekcja ta jest tym bardziej pomocna, że jest pełna ludzkiego zainteresowania codziennym życiem.
Chociaż chłopiec Jezus był obdarzony mądrością daleko przewyższającą Jego wiek – mądrością, która była Jego udziałem, ponieważ był Synem Bożym – to jednak żył w dużej mierze tak jak inni chłopcy, wykonując zadania, które dawali Mu Jego rodzice, i będąc im poddany we wszystkim.
Prawdopodobnie ludzie wokół Niego nie zastanawiali się zbytnio nad tym, co mówił lub czynił w tych latach.

Kiedy widzieli, jak pomaga Józefowi, cieśli, lub wykonuje drobne rzeczy, które Maryja, Jego matka, kazała Mu robić, wydawał im się podobny do innych małych chłopców. Uważali Go za bystrego i miłego, a być może było coś w Jego wyglądzie i w Jego sposobie bycia, co ich zastanawiało, co skłaniało ich do myślenia o świętych rzeczach w zadziwiający sposób. Ale tylko Maryja rozważała tajemnicę Jego życia z nieustannym modlitewnym pytaniem o to, co to wszystko miało znaczyć.
Maryja zachowywała wszystkie Jego słowa w sercu i wierzyła, że nadejdzie czas, gdy wszyscy poznają, że nie był On zwykłym dzieckiem jak te wokół Niego.
Po tym, jak Józef sprowadził swoją rodzinę z Egiptu, ponieważ teraz, gdy Herod umarł, bezpiecznie było im wrócić do swego kraju, zamieszkali w mieście Nazaret. I tak wypełniły się słowa starych proroków, że Jezus, Zbawiciel Świata, będzie Nazarejczykiem, czyli mieszkańcem Nazaretu.
Co roku Żydzi obchodzili w Jerozolimie święto zwane Paschą, na pamiątkę czasu, gdy Bóg ominął, czyli oszczędził, swój wybrany lud w Egipcie, chociaż zniszczył pierworodnych Egipcjan. Gdy Jezus miał dwanaście lat, poszedł z Józefem i Maryją do Jerozolimy, aby wziąć udział w tym święcie.
Było tam wielu krewnych i przyjaciół rodziny, a gdy po święcie wracali do domu, prawdopodobnie panowało pewne zamieszanie przy wyruszaniu całej grupy w drogę. Podróżowali w karawanie złożonej z ludzi idących pieszo i jadących na osłach, i mieli ze sobą potrzebne zapasy, a także rzeczy, które przywieźli dla swej wygody w podróży i podczas pobytu w Jerozolimie. Ponieważ rodzice Jezusa nie przypuszczali, że On zostanie w tyle, nie szukali Go, sądząc, że jest gdzieś w karawanie. Gdy więc przejechali dzień drogi w podróży powrotnej, bardzo się zdziwili i zaniepokoili, odkrywszy, że Go brakuje.
Natychmiast wrócili do Jerozolimy, zastanawiając się po drodze, co mogło się stać z ich chłopcem, i pełni obaw.

Ale po trzech niespokojnych dniach znaleźli Go w świątyni, rozmawiającego z uczonymi mężami, słuchającego ich mądrych słów i zadającego pytania, które zadziwiały wszystkich, którzy je słyszeli, ponieważ były pełne zrozumienia spraw świętych, jakiego nie można było oczekiwać po chłopcu. Gdy Jego rodzice Go znaleźli, Maryja rzekła do Niego ze smutkiem: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja szukaliśmy Cię z bólem serca”.
Wtedy Jezus zwrócił się do niej ze smutnym i łagodnym szacunkiem i zapytał: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”
Być może w tych słowach chciał dać im wgląd w wielkie znaczenie swego życia. Ale oni byli zdziwieni, chociaż Maryja mgliście odczuwała to wszystko, co chciał, aby zrozumiała. Nie wyjaśnił jednak wówczas dalej tego, co było w Jego sercu. Możliwe, że jeszcze nie w pełni rozumiał, co dokładnie miał czynić. Przyjął On naturę ludzką, którą miał podnieść do czegoś wspanialszego i szlachetniejszego, niż natura ludzka kiedykolwiek była. A stając się małym dzieckiem jak inne małe dzieci, być może było planem Boga, aby nie miał jeszcze sądu dorosłego mężczyzny we wszystkich sprawach.

Jakkolwiek by było, wrócił z rodzicami i był im posłuszny jak poprzednio, gdyż nie nadszedł jeszcze czas, aby ich opuścić i rozpocząć nauczanie, chyba że nauczał mocą pięknego przykładu. Ale ten przykład stanowił wielką część celu, dla którego został posłany na świat, ponieważ jedną z najszlachetniejszych prawd, jakie wpajał ludzkości, był obowiązek dzieci wobec rodziców. Jego własne życie nauczało tego lepiej niż jakiekolwiek kazanie, gdyż w całej historii świata nie mamy lepszego przykładu tego, jakie powinno być postępowanie dziecka wobec rodziców. Jest on tym piękniejszy, że Jezus nie był jak inne dzieci, ale mając w sercu mądrość Boga, był o wiele lepiej zdolny sam osądzić, co jest dobre, a co złe.
Przez te wszystkie lata Jezus rósł w latach oraz w mądrości, a ci wokół Niego czuli, nie rozumiejąc tego, że w jakiś sposób różni się od innych. Boskość Jego natury nie mogła być ukryta, nawet w tych wczesnych latach, ale przebijała przez wszystkie drobne czynności codziennego życia, czyniąc je pięknymi. I każdy, kto Go znał, stawał się lepszy i szczęśliwszy dzięki obcowaniu z tak szlachetną naturą.

BokRobot
BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.