Andrew LangDziewczyna o koziej twarzy

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Dziewczyna o koziej twarzy

The Goat-faced Girl

Andrew Lang

18 sider
Uruchomiono: 2026-08-01 17:13BokRobot · Strona 1 / 15

Był sobie kiedyś rolnik imieniem Masaniello, który miał dwanaście córek. Były jak stopnie na schodach, każda siostra rodziła się dokładnie rok po poprzedniej. Biedak ledwo dawał radę wyżywić tak wielką rodzinę, więc kopał w polu od rana do nocy. Mimo ciężkiej pracy ledwo wiązał koniec z końcem, a małe dziewczynki często kładły się spać głodne.

Pewnego dnia, gdy Masaniello pracował u podnóża wysokiej góry, natknął się na wejście do jaskini tak ciemnej i ponurej, że nawet słoń zdawało się bać do niej wejść. Nagle z wnętrza wyłoniła się ogromna zielona jaszczurka i stanęła przed nim. Masaniello omal nie zemdlał z przerażenia, bo bestia była wielka jak krokodyl i wyglądała równie groźnie.

BokRobot · Strona 2 / 15
Ilustracja do Strona 2

Ale jaszczurka usiadła obok niego w jak najbardziej przyjazny sposób i powiedziała: „Nie bój się, dobry człowieku. Nie zrobię ci krzywdy. Wręcz przeciwnie, chcę ci pomóc."

Gdy Masaniello usłyszał te słowa, uklękli przed jaszczurką i rzekł: „Droga pani — bo nie wiem, jak inaczej mam cię nazwać — jestem w twojej mocy. Bądź miłosierna, bo mam w domu dwanaście biednych córeczek, które na mnie polegają."

„Właśnie dlatego do ciebie przyszłam" — powiedziała jaszczurka. „Przyprowadź mi jutro rano swoją najmłodszą córkę. Obiecuję wychować ją jak własne dziecko i pielęgnować jak źrenicę oka."

BokRobot · Strona 3 / 15

Masaniello był bardzo nieszczęśliwy, bo był pewien, że jaszczurka chce jedną z jego córek — najmłodszą i najczulszą — tylko po to, by zjeść ją na kolację. Jednocześnie pomyślał: „Jeśli odmówię, ona z pewnością zje mnie na miejscu. Jeśli dam jej to, o co prosi, zabiera część mnie, ale jeśli odmówię, zabiera mnie całego. Co mam zrobić? Jak uniknąć tych kłopotów?"

Gdy tak mamrotał do siebie, jaszczurka powiedziała: „Postanów sobie od razu zrobić, co mówię. Chcę twojej najmłodszej córki. Jeśli nie posłuchasz, mogę tylko powiedzieć, że będzie dla ciebie gorzej."

BokRobot · Strona 4 / 15

Nie widząc innego wyjścia, Masaniello ruszył do domu. Przyszedł tak blady i nieszczęśliwy, że żona zapytała: „Co się stało, drogi mężu? Pokłóciłeś się z kimś, czy biedny osioł padł?"

„Ani jedno, ani drugie" — odpowiedział — „ale coś znacznie gorszego. Straszna jaszczurka omal nie pozbawiła mnie zmysłów. Zagroziła, że jeśli nie oddam jej naszej najmłodszej córki, to mnie pożałować. Głowa mi się kręci jak koło młyńskie i nie wiem, co robić. Jestem naprawdę między młotem a kowadłem. Wiesz, jak bardzo kocham Renzollę, a jednak jeśli jutro rano nie przyprowadzę jej do jaszczurki, muszę pożegnać się z życiem. Poradź mi, proszę."

BokRobot · Strona 5 / 15

Żona powiedziała: „Skąd wiesz, że jaszczurka jest naprawdę naszym wrogiem? Może to przyjaciółka w przebraniu. To spotkanie może być początkiem lepszych czasów i końcem całej naszej nędzy. Idź i zabierz dziecko do niej. Moje serce mówi mi, że nigdy tego nie pożałujesz."

Masaniello poczuł wielką ulgę. Następnego ranka, gdy tylko rozwidniało się, wziął córeczkę za rękę i zaprowadził ją do jaskini.

Jaszczurka czekała na niego. Wyszła naprzód, wzięła dziewczynkę za rękę, dała ojcu worek pełen złota i powiedziała: „Idź i wydaj za mąż swoje pozostałe córki. Daj im posagi z tego złota. Bądź radosny, bo Renzolla będzie miała we mnie zarówno ojca, jak i matkę. To wielkie szczęście, że wpadła w moje ręce."

BokRobot · Strona 6 / 15
Ilustracja do Strona 6

Masaniello, przepełniony wdzięcznością, podziękował jaszczurce i wrócił do domu do żony.

Gdy tylko ludzie dowiedzieli się, jak bogaty stał się rolnik, zalotnicy do jego córek pojawili się szybko. Wydał je wszystkie za mąż, a zostało mu nawet tyle złota, że mógł utrzymać siebie i żonę wygodnie do końca swoich dni.

Gdy tylko jaszczurka została sama z Renzollą, zamieniła jaskinię w piękny pałac i wprowadziła dziewczynkę do środka. Tam wychowywała ją jak małą księżniczkę. Renzolli niczego nie brakowało. Jaszczurka dawała jej pyszne jedzenie, piękne ubrania i tysiąc służących, którzy ją obsługiwali.

BokRobot · Strona 7 / 15

Pewnego dnia król tego kraju polował w lesie w pobliżu pałacu i zaskoczyła go ciemność. Widząc światło świecące w pałacu, wysłał sługę, aby zapytał, czy może przenocować.

Gdy paź zapukał, jaszczurka zamieniła się w piękną kobietę i otworzyła drzwi. Usłyszawszy prośbę króla, przekazała mu, że z radością go ugości i da mu wszystko, czego potrzebuje.

Król chętnie udał się do pałacu, gdzie przyjęto go z wielką gościnnością. Setka pazików z pochodniami wyszła mu na spotkanie, setka kolejnych usługiwała mu przy kolacji, a jeszcze setka machała wielkimi wachlarzami, aby odpędzać muchy. Sama Renzolla nalewała mu wino, a robiła to tak wdzięcznie, że król nie mógł oderwać od niej oczu.

BokRobot · Strona 8 / 15

Po posiłku król udał się na spoczynek, a Renzolla zdjęła mu buty — a także skradła mu serce, bo zakochał się w niej bez pamięci. Zawołał wróżkę i poprosił o rękę Renzolli. Dobra wróżka chciała dla dziewczyny jak najlepiej, więc chętnie wyraziła zgodę, wraz z prezentem ślubnym w postaci siedmiu tysięcy złotych monet.

Król, pełen radości, przygotowywał się do odjazdu, zabierając ze sobą Renzollę. Ona nawet nie podziękowała wróżce za wszystko, co dla niej zrobiła. Gdy wróżka zobaczyła taką niewdzięczność, postanowiła ukarać dziewczynę. Rzuciła zaklęcie i zamieniła twarz Renzolli w kozią głowę.

BokRobot · Strona 9 / 15

W jednej chwili ładne usta Renzolli rozciągnęły się w pysk z brodą długą na metr, policzki zapadły się, a lśniące warkocze stały się dwoma ostrymi rogami. Gdy król odwrócił się i zobaczył ją, pomyślał, że oszalał.

Wybuchnął płaczem i zawołał: „Gdzie są włosy, które mnie tak mocno wiązały? Gdzie oczy, które przeszywały moje serce? Gdzie usta, które całowałem? Czy mam być przywiązany do kozy na całe życie? Nie!

Nic nie sprawi, że stanę się pośmiewiskiem moich poddanych dla dziewczyny o koziej twarzy!"

BokRobot · Strona 10 / 15

Gdy dotarli do jego kraju, zamknął Renzollę w małym pokoju w wieży ze służącą. Dał każdej z nich po dziesięć snopków lnu do przędzenia i powiedział, że zadanie musi być skończone do końca tygodnia.

Ilustracja do Strona 10

Służąca posłusznie zabrała się do pracy. Czesała len, nawijała go na wrzeciono i siedziała przędąc tak pilnie, że jej praca była skończona do sobotniego wieczoru. Ale Renzolla, która była rozpieszczana w domu wróżki i nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo się zmieniła, wyrzuciła len przez okno i powiedziała: „Co ten król sobie myśli, dając mi taką pracę?

BokRobot · Strona 11 / 15

Jeśli chce koszule, to może je kupić. Nie jest tak, jakby wyciągnął mnie z rynsztoka. Powinien pamiętać, że przyniosłam mu siedem tysięcy złotych monet jako prezent ślubny. Jestem jego żoną, a nie niewolnicą. Musi być szalony, skoro traktuje mnie w ten sposób."

Niemniej jednak, gdy nadszedł sobotni wieczór i zobaczyła, że służąca skończyła swoje zadanie, Renzolla zaczęła się bać kary za lenistwo. Pospieszyła więc do pałacu wróżki i opowiedziała jej o wszystkich swoich kłopotach. Wróżka uściskała ją czule i dała jej worek pełen uprzędzonego lnu, aby pokazać królowi, jak ciężko pracowała. Renzolla wzięła worek bez słowa podziękowania i wróciła do pałacu, pozostawiając wróżkę bardzo złą na jej niewdzięczność.

BokRobot · Strona 12 / 15

Gdy król zobaczył, że len jest cały uprzędziony, dał Renzolli i służącej po małym piesku i kazał im się opiekować zwierzętami.

Służąca wychowywała swojego psa z największą troską, prawie jak własne dziecko. Ale Renzolla powiedziała: „Nie wiem, co myśleć. Czy trafiłam między wariatów? Czy król myśli, że będę czesać i karmić psa własnymi rękami?"

Z tymi słowami otworzyła okno i wyrzuciła biedną istotkę na zewnątrz. Upadła na ziemię martwa jak kamień.

BokRobot · Strona 13 / 15

Kilka miesięcy później król przesłał wiadomość, że chce zobaczyć, co słychać u psów. Renzolla, czując się bardzo nieswojo, pospieszyła znowu do wróżki. Tym razem przy drzwiach pałacu wróżki stał stary mężczyzna. Zapytał: „Kim jesteś i czego chcesz?"

Renzolla odpowiedziała gniewnie: „Nie znasz mnie, stara kozia brodo? Jak śmiesz mówić do mnie w ten sposób!"

Starzec odpowiedział: „Garnku nie wolno wyzywać czarnego od garnka. To nie ja, ale ty masz kozą głowę. Poczekaj chwilę, ty niewdzięczna istoto, a pokażę ci, co zrobiła twoja niewdzięczność."

BokRobot · Strona 14 / 15

Odszedł pośpiesznie i wrócił z lustrem, które podniósł przed Renzollą. Gdy zobaczyła swoją brzydką, owłosioną twarz, omal nie zemdlała z przerażenia. Wybuchnęła głośnym szlochem na widok tego, jak zmieniła się jej twarz.

Ilustracja do Strona 14

Wtedy starzec powiedział: „Pamiętaj, Renzollo, jesteś córką rolnika. Wróżka uczyniła cię królową, ale ty byłaś niewdzięczna i nigdy jej nie podziękowałaś za wszystko, co zrobiła. Dlatego postanowiła cię ukarać. Ale jeśli chcesz stracić swoją długą białą brodę, rzuć się do stóp wróżki i błagaj ją o przebaczenie. Ma czułe serce i może się nad tobą zlitować."

BokRobot · Strona 15 / 15

Renzolla naprawdę żałowała swojego zachowania. Posłuchała rady starca. Wróżka nie tylko przywróciła jej dawną twarz, ale także ubrała ją w suknię haftowaną złotem, dała jej piękny powóz i przywiozła ją z powrotem do męża z liczną świtą służących. Gdy król zobaczył ją tak piękną jak dawniej, zakochał się w niej na nowo i gorzko żałował, że sprawił jej tyle cierpienia.

I tak Renzolla żyła długo i szczęśliwie. Kochała męża, szanowała wróżkę i była wdzięczna starcowi za to, że powiedział jej prawdę.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like