BokRobot 읽기판
도서
무료Młot Thora
Foster, Mary H., Cummings, Mabel H. (Mabel Homer)
버전 선택
장
Młot Thora
Sif była żoną potężnego Thora, boga piorunów, i była bardzo dumna ze swoich pięknych złotych włosów, które czesała i zaplatała z wielką starannością. Pewnego ranka, gdy się obudziła, ogarnął ją smutek i przerażenie, gdy odkryła, że jej śliczne włosy zostały obcięte w nocy, podczas gdy spała. Jej mąż akurat tego dnia był poza domem, ale gdy wrócił późnym wieczorem, Sif starała się trzymać z dala od jego wzroku, tak bardzo wstydziła się swojej ostrzyżonej głowy.

Thor jednak wkrótce zawołał Sif, a gdy zobaczył, co jej zrobiono, bardzo się rozgniewał. Thor miał gwałtowny temperament; wszyscy bali się jego straszliwego gniewu. „Kto mógł dokonać tego niegodziwego czynu?” – pomyślał. „Jest tylko jeden wśród wszystkich bogów, który wpadłby na pomysł zrobienia czegoś takiego!”
Thor bez zwłoki odnalazł Lokiego, a ten psotny bóg musiał przyznać, że to on był winowajcą, ale błagał Thora, aby dał mu tylko kilka dni, i obiecał, że zdobędzie coś dla Sif, co sprawi, że będzie wyglądać piękniej niż kiedykolwiek. Thor postanowił więc dać mu szansę i rozkazał mu zwrócić Sif jej złote włosy.
Loki wiedział o miejscu, gdzie mieszkali wspaniali rzemieślnicy, więc udał się, najszybciej jak mógł, do Niflheimu, siedziby krasnoludów, pod ziemią, i poprosił jednego z nich, aby szybko wykonał złote włosy dla Sif. Oprócz tego poprosił o dwa podarunki dla bogów Odyna i Freya, aby mogli stanąć po jego stronie, gdyby Thor zaniósł skargę przed bogów.
Loki nie musiał długo czekać, zanim krasnolud przyniósł mu mnóstwo pięknych włosów, utkanych z najcieńszej złotej nici. Miały one cudowną moc wzrastania jak prawdziwe włosy, gdy tylko dotknęły czyjejś głowy. Oprócz tego była tam włócznia dla Odyna, która nigdy nie chybiała celu, bez względu na to, jak daleko została rzucona, oraz dla Freya – statek, który mógł żeglować zarówno w powietrzu, jak i po morzu. Chociaż był wystarczająco duży, aby pomieścić wszystkich bogów i ich konie, mógł być złożony tak, że był wystarczająco mały, aby zmieścić go w kieszeni.
Loki był bardzo zadowolony z tych wspaniałych podarunków i oświadczył, że ten krasnolud musi być najzręczniejszym rzemieślnikiem ze wszystkich. Otóż zdarzyło się, że inny krasnolud, imieniem Brock, usłyszał, jak to mówi, i powiedział Lokiemu, że jest pewien, iż on i jego brat potrafią wykonać rzeczy bardziej cudowne niż te.
Loki nie wierzył, że to możliwe, ale powiedział Brockowi, aby spróbował swoich umiejętności; bogowie mieli osądzić między nimi, a ten, kto przegra w próbie, musiał stracić głowę.
Wtedy Brock przywołał swego brata, Sindriego, i natychmiast zabrali się do pracy. Najpierw rozpalili wielki ogień, a Sindri wrzucił do niego bryłkę złota; następnie polecił Brockowi, aby dmuchał w miechy, podczas gdy on wyjdzie, i aby nie przestawał dmuchać, dopóki nie wróci.
Brock uważał to za łatwe zadanie, ale ledwo jego brat wyszedł, gdy ogromna mucha wleciała i brzęczała mu wokół twarzy, i tak go dręczyła, że ledwo mógł dalej dmuchać; mimo to udało mu się dokończyć pracę, tak że gdy Sindri wrócił, wyjęli z ognia ogromnego dzika, który wydzielał światło i mógł podróżować w powietrzu z niezwykłą szybkością.
Drugiego dnia Sindri wrzucił do ognia kolejną bryłkę złota i zostawił brata, aby dmuchał w miechy. Znowu przyszła brzęcząca, kąsająca mucha i była jeszcze bardziej uciążliwa niż przedtem; ale Brock starał się być bardzo cierpliwy i zdołał to znieść, nie przerywając pracy, dopóki Sindri nie wrócił. Wtedy wyjęli z ognia magiczny złoty pierścień, z którego co tydzień spadało osiem nowych pierścieni.
Trzeciego dnia wrzucono do ognia bryłkę żelaza, a Brock znowu został sam. Wleciała okrutna mucha – czy zgadliście, że to naprawdę był ten psotnik Loki? Ugryzła biednego małego krasnoluda tak mocno w czoło, że krew spłynęła mu do oczu i oślepiła go tak, że nie mógł już widzieć, aby dokończyć pracy.
Biedny Brock musiał przestać tuż przed powrotem Sindriego, ale nie wcześniej, niż młot, który wykonywali w ogniu, był prawie gotowy; jedynie rękojeść wyszła nieco za krótka. Ten magiczny młot nazwano Miölnir. Miał moc, by nigdy nie chybiać celu, i zawsze wracał do ręki, która go rzuciła.
Gdy Loki w końcu stanął przed bogami, wraz z dwoma braćmi krasnoludami i ich podarunkami, uznano, że to oni wykonali najwspanialsze rzeczy, ponieważ młot, który został dany Thorowi, z pewnością miał być najbardziej użyteczny w trzymaniu olbrzymów z dala od Asgardu.
Gdy Loki zdał sobie sprawę, że wyrok jest przeciwko niemu, zaczął uciekać; ale Thor szybko zmusił go do powrotu, grożąc, że rzuci za nim swój młot.
Wtedy Loki musiał zebrać myśli i wymyślić sposób na uniknięcie utraty głowy, zamiast sprawić, aby krasnoludy zapłaciły karę, jak się spodziewał. W końcu powiedział Brockowi i Sindriemu, że mogą wziąć jego głowę zgodnie z umową, ale ponieważ nic nie było powiedziane o jego szyi, nie mogli jej oczywiście dotknąć.

W ten sposób przebiegły Loki dzięki swojemu sprytowi ocalił życie.

BokRobot
BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.