Wydanie do czytania BokRobot
Książki
Za darmoMilon z Krotonu
H. A. Guerber
Dostosuj

Wśród atletów, których posągi można było zobaczyć w Olimpii, był Milon, człowiek z Krotonu, jednej z greckich kolonii we Włoszech. Człowiek ten słynął z ogromnej siły i potrafił dźwigać bardzo ciężkie ciężary. Aby rozwinąć mięśnie i stać się silnym, ćwiczył się od chłopięcych lat i praktykował noszenie ciężarów, aż mógł unieść więcej niż jakikolwiek inny człowiek jego czasów.
Mówi się nam, że był tak gorliwy w swoich wysiłkach, aby stać się silnym, że codziennie nosił małe cielę, stopniowo zwiększając dystans. W miarę jak cielę rosło, Milon stawał się silniejszy, a jego mięśnie stały się tak potężne, że mógł z łatwością unieść zwierzę, gdy urosło ono do rozmiarów dorosłego wołu.
Aby zadowolić swoich towarzyszy i pokazać im, co potrafi, Milon raz niósł wołu przez kilka mil, a następnie, czując głód, zabił go jednym uderzeniem pięści, ugotował go i zjadł w całości podczas jednego posiłku. Innym razem Milon siedział z kilkoma towarzyszami w dość zniszczonym domu. Nagle zauważył, że dach się zapada. Wyciągnął swoje wielkie ramiona, rozłożył dłonie i przytrzymał dach, dopóki wszyscy jego towarzysze nie wybiegli z domu.
Dłonie Milona były tak silne, że gdy chwycił rydwan, nawet jedną ręką, cztery konie nie mogły go poruszyć, dopóki nie puścił. Oczywiście Milon był bardzo dumny ze swojej wielkiej siły, która jednak okazała się dla niego niefortunna i spowodowała jego śmierć.
Pewnego dnia, gdy był już bardzo stary, Milon wyszedł samotnie do lasu, gdzie pracowali drwale. Mężczyźni odeszli, zostawiając swoje kliny w niezwykle dużym pniu drzewa.
Milon, pamiętając swoją dawną siłę, przez chwilę patrzył na drzewo, a następnie, pewien, że z łatwością może je rozdzielić, wsunął palce w szczelinę. Przy pierwszym wysiłku drzewo rozstąpiło się nieco, a kliny wypadły; ale dwie połowy, zamiast rozdzielić się, nagle złączyły się z powrotem, a Milon znalazł swoje dłonie mocno uwięzione.
Na próżno walczył, na próżno wołał. Nie mógł ani się wyrwać, ani zwrócić niczyjej uwagi. Nadeszła noc, a wkrótce dzikie zwierzęta leśne zaczęły wychodzić ze swoich nor.

Znalazły uwięzionego atletę i, skacząc na niego, rozszarpały go na kawałki, ponieważ nie mógł się bronić, mimo całej swojej chełpliwie chwalonej siły.

BokRobot
BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.