R. EivindZaloty Ilmarinena

Wydanie do czytania BokRobot

Książki

Za darmo

Zaloty Ilmarinena

R. Eivind

1 kapitler · 852 ord
Uruchomiono: 2026-08-10 04:57BokRobot · Strona 1 / 4

Gdy Wäinämöinen otrzymał swoją odpowiedź, Ilmarinen pośpieszył do domu i do izby gościnnej. Tam słudzy podali mu napój miodowy w srebrnych dzbanach, ale on rzekł: „Nigdy nie skosztuję napoju Pohjoli, dopóki nie ujrzę Dziewicy Tęczy. Z nią chętnie wypiję, bo przybyłem tu, aby zabiegać o jej rękę.” Wtedy Louhi rzekła do niego: „Dziewica nie jest gotowa cię przyjąć i nie możesz się o nią zalecać, dopóki nie zaorzesz pola syczących żmij. Kiedyś zaorał je zły duch Lempo, ale od tamtej pory nikt tego nie dokonał.”

Ilmarinen odszedł smutno, ale gdy rozmyślał, co począć, ujrzał samą piękną dziewicę. Zbliżył się do niej i rzekł: „Dawno temu wykułem dla ciebie Sampo, a wtedy obiecałaś zostać moją żoną. Lecz teraz twoja matka żąda, abym najpierw zaorał pole żmij, zanim cię zdobędę.” Ale dziewica pocieszyła go i nauczyła, jak zaorać pole pługiem ze złota, srebra i miedzi.

Tak więc Ilmarinen odszedł i zbudował kuźnię, a w piecu umieścił złoto, srebro, miedź i żelazo. Z nich wykłuł pług, z lemieszem ze złota, grzędą ze srebra i miedzianymi rączkami. Dla siebie zrobił buty, rękawice i zbroję z żelaza, a pracując, śpiewał magiczne zaklęcia, aby dać swemu dziełu moc pokonania żmij. Następnie zaprzągł do pługa ziejącego ogniem konia Hisiego i wyruszył w pole. Były tam żmije wszelkiego rodzaju, pełzające i wijące się jedna po drugiej, straszliwie syczące, ale Ilmarinen rzucił na nie zaklęcie i zaorał pole, tak że wszystkie węże zostały pogrzebane w bruzdach. Potem udał się do Louhi i zażądał ręki jej córki.

BokRobot · Strona 2 / 4

Ale Louhi odmówiła mu wydania córki, dopóki nie schwyta wielkiego niedźwiedzia z Manali i nie przyprowadzi go do niej. Poszedł więc znów do dziewicy i opowiedział jej, czego zażądała stara Louhi. Piękna dziewica pouczyła go, aby przygotował niedźwiedziowi kaganiec, wykując go ze stali na skale pod wodą, w miejscu, gdzie spotykają się trzy prądy, a rzemienie miały być ze stali i miedzi zmieszanych. Ilmarinen zrobił kaganiec według jej wskazówek i wyruszył do Manali, ponurej Krainy Śmierci. Idąc, modlił się do bogini mgieł, aby zesłała mgłę tam, gdzie przebywał wielki niedźwiedź z Manali, tak aby nie mógł go zobaczyć nadchodzącego. I bogini zesłała mgłę, a Ilmarinen mógł podkraść się do niedźwiedzia, zarzucić mu magiczny kaganiec na głowę i bez trudu poprowadzić go do Louhi.

Gdy przyprowadził jej niedźwiedzia, znów poprosił o rękę jej pięknej córki. Ale Louhi rzekła: „Musisz jeszcze wykonać jedno zadanie, a gdy to uczynisz, otrzymasz moją drogą córkę. Schwytaj dla mnie szczupaka-potwora, który żyje w rzece Tuoniego, ale nie możesz użyć haka, wędki, sieci ani łodzi. Setki wysłano, aby go schwytały, ale wszyscy zginęli w mrocznych wodach Tuoniego.”

I teraz Ilmarinen był głęboko zniechęcony i poszedł opowiedzieć dziewicy o tym trzecim zadaniu, które uważał za niemożliwe do wykonania. Ale ona kazała mu wykłuć orła w jego magicznym piecu, a orzeł miał schwytać dla niego szczupaka-potwora.

BokRobot · Strona 3 / 4
Ilustracja do Zaloty Ilmarinena

Tak więc Ilmarinen zabrał się do pracy i wykłuł orła w swojej kuźni: szpony z żelaza, dziób ze stali i miedzi. Gdy orzeł był w całości z żelaza i miedzi, dosiadł jego grzbietu i kazał mu lecieć do rzeki Tuoniego, aby tam schwytać szczupaka-potwora. Gdy dotarli do brzegu, Ilmarinen zsiadł i zaczął szukać szczupaka, podczas gdy orzeł unosił się nad wodą. Gdy Ilmarinen szukał, ogromny potwór wynurzył się z głębin i próbował go porwać, ale orzeł runął w dół i jednym ugryzieniem swego potężnego dzioba oderwał potworowi głowę. Ilmarinen kontynuował poszukiwania, aż w końcu sam szczupak-potwór wynurzył się, aby go porwać. Ale gdy wypłynął na powierzchnię, olbrzymi orzeł runął na niego i wbił szpony w jego ciało. Wtedy ryba, oszalała z bólu, runęła w najgłębsze jaskinie, ciągnąc orła za sobą, aż ptak musiał puścić swoją zdobycz i wzbić się znów w powietrze.

Po raz drugi orzeł runął w dół i uderzył głęboko w barki szczupaka, ale szczupak znów zanurkował na dno i umknął. W końcu orzeł uczynił trzeci zlot i tym razem chwycił szczupaka mocno swoim stalowym dziobem i wbił szpony w skały, i tym razem udało mu się wyciągnąć szczupaka z rzeki.

Potem orzeł odleciał ze szczupakiem na szczyt wysokiej sosny i zjadł ciało swojej ofiary, zostawiając głowę dla Ilmarinena. Ale sam orzeł wzbił się w powietrze, ponad chmury, i w końcu zniknął za słońcem.

Ilmarinen wrócił do Louhi z głową szczupaka i znów zażądał jej córki za żonę. Louhi odpowiedziała mu: „Wykonałeś to ostatnie zadanie kiepsko, skoro przyniosłeś mi tylko bezwartościową głowę. Ale skoro ukończyłeś także pozostałe zadania, dam ci moją piękną córkę. Zdobyłeś Dziewicę Piękności, która będzie pomocą i radością całego twojego przyszłego życia.”

Ale gdy Ilmarinen cieszył się swoim szczęściem, sędziwy Wäinämöinen wędrował smutno do domu, biadając nad swoim losem, że musi żyć bez żony, która umiliłaby mu dom. „Biada mi”, śpiewał, „że nie zalecałem się i nie ożeniłem w młodości, bo starcy nie mogą mieć nadziei na pokonanie młodych, gdy ci idą w zaloty.”

BokRobot · Strona 4 / 4
Ilustracja do Zaloty Ilmarinena

Gdy ta opowieść się skończyła, ojciec Mikko zatrzymał się na chwilę, aby odpocząć, a pozostali omawiali opowieści, które właśnie im opowiedział. Wszyscy byli zadowoleni, że Dziewica Tęczy wybrała Ilmarinena zamiast sędziwego Wäinämöinena, a mały Antero zapytał „Papę” Mikko, co jedli na weselu – był raczej bardziej zainteresowany jedzeniem niż czymkolwiek innym – więc ojciec Mikko kontynuował po chwili odpoczynku.

BokRobot

BokRobot

BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.

More books you might like