Wydanie do czytania BokRobot
Książki
Za darmoNagroda Odyna
Mary H. Foster
Dostosuj
Pewnej nocy, gdy wszystko w Asgardzie było spokojne, a bogowie udali się na spoczynek, Odyn, Wszechojciec, siedział obudzony na swym wysokim tronie, trapiony wieloma myślami. U jego stóp crouched jego dwa wierne wilki, a na ramionach siedziały dwa kruki myśli i pamięci, które każdego dnia latały daleko przez dziewięć światów jako posłańcy Odyna.

Wszechojciec potrzebował wielkiej mądrości, aby rządzić światami. Po długim rozmyślaniu nad sprawami, które wymagały jego opieki, nagle zerwał się i wyszedł długimi krokami ze swego pałacu Gladsheim w noc. Wkrótce powrócił, prowadząc swego pięknego ośmionogiego rumaka, Sleipnira, i było jasne, że Odyn wybiera się w podróż. Szybko dosiadł Sleipnira i pomknął szybko ku Bifröst, tęczowemu mostowi, który sięgał od Asgardu, miasta bogów, w dół przez powietrze do niższych światów.
Gdy Sleipnir wkroczył na most, zadrżał on i zdawał się ledwie wystarczająco mocny, aby unieść konia i jego jeźdźca, lecz oni nie bali się, że ustąpi, i Sleipnir pogalopował szybko naprzód.
Wkrótce Odyn ujrzał Heimdalla, strażnika mostu, jadącego ku niemu na pięknym koniu o złotej grzywie, która odbijała światło na szlachetnej twarzy jego jeźdźca.
"Musisz być w drodze z ważną sprawą, Ojcze Odynie, skoro wyjeżdżasz z Asgardu tak późno w nocy", rzekł Heimdall.
"To istotnie bardzo ważna sprawa i muszę się spieszyć", odpowiedział Odyn. "Dobrze, że mamy takiego wiernego strażnika 'drżącego mostu'; gdyby nie ty, Heimdallu, nasi wrogowie dawno mogliby zdobyć Asgard szturmem. Jesteś tak czujny, że słyszysz trawę rosnącą na polach i wełnę zbierającą się na grzbietach owiec, i potrzebujesz mniej snu niż ptak. Ja sam stoję w wielkiej potrzebie mądrości, aby troszczyć się o tak wiernych sług i odpierać tak nikczemnych wrogów!"
Pospieszyli przez most, aż dotarli do lśniącego z daleka zamku Heimdalla na jego dalszym końcu. Była to wysoka wieża postawiona, by strzec mostu, i wysyłała ona do krainy olbrzymich wrogów tak cudowne, jasne światło, że Heimdall mógł widzieć, nawet w najciemniejszą noc, każdego, kto zbliżał się do mostu. Tu Odyn zatrzymał się na kilka chwil, aby wypić miód, który mu ofiarował dobry Heimdall.
Następnie Odyn rzekł: "Ponieważ wyruszam do krainy naszych wrogów, zostawię mego dobrego konia z tobą; niewielu jest, którym bym mu zaufał, lecz wiem, że ty, mój wierny Heimdallu, dobrze się nim zaopiekujesz. Najlepiej mogę się ukryć przed olbrzymami, idąc jako wędrowiec."
Z tymi słowami Wszechojciec opuścił zamek Heimdalla i ruszył ku północy, przez krainę dzikich olbrzymów.
Przez cały pierwszy dzień nie było widać niczego oprócz lodu i śniegu; kilkakrotnie Odyn omal nie został zmiażdżony, gdy mroźni olbrzymi ciskali za nim ogromne bryły lodu.
Drugiego dnia dotarł do gór i szerokich rzek. Często, gdy właśnie przekroczył strumień, górscy olbrzymi przybywali za nim na drugi brzeg, a gdy odkryli, że Odyn im umknął, wydawali tak dziki okrzyk, że echo rozbrzmiewało od wzgórza do wzgórza.

Pod koniec trzeciego dnia Odyn dotarł do krainy, gdzie drzewa były zielone, a kwiaty kwitły. Tu znajdowała się jedna z trzech fontann, które nawadniały światowe drzewo, Yggdrasil, a w pobliżu siedział mądry olbrzym Mimir, strzegąc wód tej cudownej fontanny, gdyż kto z niej pił, otrzymywał dar wielkiej mądrości.
Mimir był olbrzymem pod względem wzrostu, lecz nie należał do dzikich olbrzymich wrogów bogów, gdyż był dobry i mądrzejszy niż najmądrzejsi.
Studnia mądrości Mimira znajdowała się w środku cudownej doliny, wypełnionej rzadkimi roślinami i jasnymi kwiatami. Wśród gajów pięknych drzew były dziwne stworzenia, śpiące smoki, nieszkodliwe węże i jaszczurki, podczas gdy ptaki o jaskrawym upierzeniu latały i śpiewały wśród gałęzi. Nad całą tą spokojną doliną jaśniało piękne, miękkie światło, różne od słonecznego, a w centrum rosła jedna z korzeni wielkiego światowego drzewa. Tu siedział mądry olbrzym Mimir, wpatrując się w swą studnię.
Odyn pozdrowił dobrego starego olbrzyma i rzekł: "O Mimrze, przybyłem z dalekiego Asgardu, aby prosić o wielką łaskę!"
"Chętnie ci pomogę, jeśli to będzie w mojej mocy", rzekł Mimir.
"Wiesz", odpowiedział Odyn, "że jako ojciec bogów i ludzi potrzebuję wielkiej mądrości, i przybyłem prosić o jeden łyk twojej cennej wody wiedzy. Kłopoty nam grożą, nawet ze strony jednego z bogów, gdyż Loki, bóg ognia, ostatnio odwiedzał olbrzymów, i obawiam się, że nauczył się od nich złych dróg. Mroźni olbrzymi i burzowi olbrzymi zawsze pracują, próbując obalić zarówno bogów, jak i ludzi; wielka jest moja potrzeba mądrości, i choć jeszcze nikt nigdy nie odważył się prosić o tak wielki dar, mam nadzieję, że skoro wiesz, jak głęboki jest mój kłopot, spełnisz moją prośbę."
Mimir siedział w milczeniu, myśląc przez kilka chwil, a następnie rzekł: "Prosisz o wielką rzecz, istotnie, Ojcze Odynie; czy jesteś gotów zapłacić cenę, którą muszę zażądać?"
"Tak", rzekł Odyn wesoło, "dam ci całe złoto i srebro Asgardu, i wszystkie wysadzane klejnotami tarcze i miecze bogów. Ponad wszystko oddam mego ośmionogiego konia Sleipnira, jeśli to będzie potrzebne, aby zdobyć nagrodę."
"I czy sądzisz, że te rzeczy kupią mądrość?" rzekł Mimir. "Ta może być zdobyta jedynie przez odważne znoszenie i ustępowanie innym. Czy jesteś gotów dać mi część siebie samego? Czy oddasz mi jedno ze swych oczu?"
Na to Odyn wyglądał bardzo smutno, lecz po kilku chwilach głębokiej myśli spojrzał w górę z jasnym uśmiechem i odpowiedział: "Tak, oddam ci nawet jedno z moich oczu, i wycierpię wszystko inne, co będzie zażądane, aby zdobyć mądrość, której potrzebuję!"

Nie możemy wiedzieć wszystkiego, co Odyn odważnie wycierpiał w tej dziwnej, jasnej dolinie, zanim został nagrodzony napojem z tej cudownej fontanny; lecz możemy być całkiem pewni, że ani razu dobry Wszechojciec nie żałował niczego, co oddał, ani żadnego cierpienia, które zniósł, dla dobra innych.

BokRobot
BokRobot brings together books and fairy tales to read and explore. Discover a growing collection, or create books and fairy tales of your own.